Szczecińskie Konsorcjum Okrętowe chce budować promy dla polskich armatorów, a później realizować także inne kontrakty - poinformował we wtorek prezes Parku Andrzej Strzeboński. Pierwszy prom mógłby powstać już w 2019 r. - dodał.
Strzeboński przyznał, że infrastruktura stoczniowa w Szczecinie została przez ostatnie lata "okaleczona", ale zdolności wytwórcze, czyli tzw. zasoby ludzkie, są w mieście nadal, przede wszystkich w firmach funkcjonujących w Parku, który powstał na terenach po upadłej stoczni szczecińskiej.
Podobnie jest z zapleczem intelektualnym: mamy projektantów i technologów - podkreślał prezes.
Docelowo nowy zakład mógłby zatrudniać około 1200 ludzi - przekonywał.
Jak mówił, konsorcjum nie oczekuje od państwa pieniędzy, lecz narzędzi finansowych. Mamy dobry klimat dla Szczecina - dodał nawiązując m.in. do deklaracji premier Beaty Szydło, która niedawno odwiedziła Szczecin.
Lista sygnatariuszy listu intencyjnego jest otwarta. Kolejni chętni mogą się zgłaszać do 30 kwietnia.
Szczeciński Park Przemysłowy jest lokalną spółką, zarządzającą aktywami po zlikwidowanej Park zarządza 45 ha z najważniejszą infrastrukturą stoczniową: halami produkcyjnymi, pochylniami, nabrzeżem i suwnicami. Obecnie ma 65 lokatorów.
Produkcję w Stoczni Szczecińskiej Nowa wstrzymano w styczniu 2009 r., ponieważ uznała, że udzielona wcześniej stoczniom w Gdyni i Szczecinie przez polski rząd pomoc publiczna była niezgodna z prawem. Majątek stoczni sprzedano, a pracowników zwolniono.
5 kwietnia rząd przyjął projekt ustawy o aktywizacji przemysłu okrętowego, który m.in. zakłada zwolnienie z , wybór między a zryczałtowanym 1-proc. podatkiem od wartości sprzedanej produkcji oraz możliwość włączenia stoczni do
>>> Czytaj też: Rewolucja na rynku nieruchomości. Wieczyste użytkowanie przechodzi na własność
