Ponad 160 krajów podpisze porozumienie klimatyczne?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 kwietnia 2016, 12:23
Ponad 160 krajów może podpisać w piątek w Nowym Jorku globalne porozumienie klimatyczne wynegocjowane w Paryżu pod koniec 2015 roku. W siedzibie ONZ oczekiwanych jest tego dnia ok. 60 szefów państw i rządów; w uroczystości weźmie udział premier Beata Szydło.

W Nowym Jorku oczekiwani są m.in.: francuski prezydent Francois Hollande, wicepremier premier Kanady Justin Trudeau, sekretarz stanu USA John Kerry czy włoski premier Matteo Renzi. Spodziewana jest także obecność niedawno nagrodzonego Oscarem aktora Leonarda DiCaprio, który jest znany z zaangażowania na rzecz ekologii.

"Nigdy międzynarodowe porozumienie nie było podpisane przez tyle krajów w ciągu jednego dnia" - podkreślała z entuzjazmem francuska minister środowiska Segolene Royal, przewodnicząca konferencji klimatycznej

Sekretarz generalny ONZ "chce wykorzystać piątkowe wydarzenie, aby nadać impet procesowi wdrażania paryskiego porozumienia w życie" - oświadczył Selwin Hart z biura Bana ds. zmian klimatu.

Celem nowego porozumienia klimatycznego krajów ONZ, które zostało zawarte w Paryżu 12 grudnia ubiegłego roku, jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie mniejszym niż 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia.

Nawet po piątkowej uroczystości w wielu krajach wymagane będzie jeszcze głosowanie w parlamencie. Porozumienie wejdzie w życie po ratyfikacji przez co najmniej 55 krajów odpowiedzialnych za 55 proc. emisji gazów cieplarnianych wyprodukowanych przez człowieka. Stany Zjednoczone i Chiny razem odpowiadają za niemal 40 proc. emisji.

Jak oceniał w tym tygodniu wiceminister środowiska Paweł Sałek, podpisanie dokumentu będzie historyczną chwilą po konferencji w Rio de Janeiro w 1992 r., która stała się źródłem prawa dotyczącego globalnej polityki klimatycznej, w tym wynegocjowanego w 1997 r. Protokołu z Kioto. Państwa, które podpisały protokół, zobowiązały się do redukcji własnych emisji gazów cieplarnianych do 2012 roku.

Sałek ocenił, że wynegocjowany w stolicy dokument jest korzystny dla Polski, ponieważ nie mówi o dekarbonizacji, a także - jak podkreślił - stanowi, że emisja CO2 może być bilansowana przez pochłanianie przez lasy.

Porozumienie klimatyczne ma zacząć obowiązywać od 2020 roku, ale wielu obserwatorów oczekuje, że może wejść w życie długo przed tym terminem.

>>> Czytaj też: Rosja niczym ZSRR. Kraj siedzi na beczce prochu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj