Kochamy tanią odzież, jednak rzadko zadajemy sobie pytanie – kto i jakim kosztem ją wytworzył? Wzrost powszechnej świadomości w tym zakresie może wywołać rewolucję w przemyśle odzieżowym.

Trzy lata temu doszło do ogromnego wypadku w fabryce odzieży Rana Plaza. Budynek zawalił się, zabijając tysiąc i raniąc 2,5 tys. pracowników. Był to wyraźny sygnał ostrzegawczy dla światowej branży odzieżowej – pisze portal weforum.org.

Według niedawnego oświadczenia kierownictwa IKEI znajdujemy się obecnie w szczytowym punkcie rozwoju sektorów grupujących producentów różnego rodzaju dóbr. Jeszcze nigdy w historii ludzie nie mieli tak wielu ubrań i nie kupowali ich za tak niską cenę. Nabywamy obecnie o 100 proc. więcej ubrań niż 30 lat temu i każde z nich zakładamy przed wyrzuceniem średnio jedynie siedem razy. Każdego roku produkuje się 150 mld nowych elementów odzieży.

Reklama

Tak drastyczny wzrost tempa produkcji wynika ze zniesienie handlowych barier. Tworzy ono silną zachętę do przenoszenia produkcji do krajów o niskich kosztach pracy. To z kolei wyraźnie pociągnęło w dół ceny.

Jeszcze w 1965 roku 95 proc. odzieży noszonej przez Amerykanów była produkowana w USA. W latach 90. odsetek ten spadł do 50 proc. Dzisiaj w tym kraju wytwarza się poniżej 2 proc. sprzedawanych ubrań. Outsourcing pracy w fabrykach odzieży dokonywany przez amerykańskie firmy pozbawił pracy 80 proc. obywateli zatrudnionych wcześniej w branży.

Dominujący obecnie w sektorze odzieżowym model sprzedaży polega na utrzymywaniu wysokich obrotów i niskich cen i opiera się na taniej sile roboczej (wiadomo z jakich krajów) oraz produkcji z wykorzystaniem niskiej jakości materiałów. Oczywiste jest więc, że tego typu odzież musi być często wymieniana.

Dzisiejsze ubrania są w 50 proc. wykonane z taniego syntetycznego materiału – poliestru. Rodzi to dwa poważne problemy: materiał ten nie jest biodegradowalny, poza tym do jego wytworzenia potrzeba zużycia dużych ilości energii. Do tego produkcja odzieży odbywa się głównie w krajach, które korzystają z „brudnej” energii, co ma fatalne skutki dla stanu środowiska naturalnego. Nie sposób też nie wspomnieć o niehumanitarnych warunkach pracy w fabrykach ulokowanych w krajach Trzeciego Świata.

Rośnie globalna świadomość wszystkich powyżej wskazanych problemów. O koniecznej rewolucji w branży można przeczytać na stronie weforum.org.

>>> Czytaj też: Mamy kolejny hit eksportowy. Zachód kupuje polskie kosmetyki