400 tys. podatników utopiło pieniądze. Miały być dla szkół, ale do nich nie trafiły

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
9 maja 2016, 05:10
Szkoła
Szkoła/ShutterStock
Stowarzyszenie Przyjazna Szkoła, które zbiera 1 proc. z PIT dla placówek edukacyjnych, za chwilę może stracić status OPP. Organizacja zalega szkołom z wypłatami, a zmiana statusu prawnego spowoduje, że środków nigdy nie odzyskają. Niektóre mogą stracić nawet po kilkadziesiąt tysięcy złotych. Partnerami Stowarzyszenia jest ponad 7,5 tys. placówek.

W związku z nieprawidłowościami wykrytymi przezurzędnicy wystosowali do sądu wniosek o wykreślenie z informacji o posiadaniu przez Przyjazną Szkołę statusu organizacji pożytku publicznego. Mimo to stowarzyszenie nadal namawia dyrektorów i rodziców na wpłacanie pieniędzy, bo sąd nadal nie podjął formalnej decyzji.

działa na rynku od 15 lat, od 11 pomaga placówkom edukacyjnym w zbieraniu pieniędzy. I nie ma w tym zakresie konkurencji. Od początku działalności, jak sama się chwali, udało jej się zebrać m.in. dzięki współpracy ze szkołami 37 mln zł. To pieniądze pochodzące od 400 tys. podatników. Dzięki temu stowarzyszenie przez ostatnie lata znajdowało się w pierwszej dziesiątce organizacji pożytku publicznego z najwyższymi wynikami. Zasada byłą prosta: ponieważ placówki edukacyjne nie mogą zbierać 1 proc., stowarzyszenie Aleksandra Komanieckiego robiło to za nie. Każdy, kto chciał, wpisywał do zeznania podatkowego KRS Przyjaznej Szkoły i zaznaczał o jaką konkretnie placówkę chodzi. Potem ta szkoła lub przedszkole składały wniosek z projektem, który chciałyby realizować i przedstawiały go stowarzyszeniu.

Tyle teoria. A praktyka? Choć pieniądze z 1 proc. PS zbierała, rzadko oddawała je szkołom. Do dziś duża liczba placówek skarży się, że składała wnioski, pisała listy, próbowała interweniować – wszystko bezskutecznie. Najczęściej nie było ani kontaktu, ani pieniędzy. Stowarzyszenie sytuację tłumaczyło problemami finansowymi. Ostatecznie resort pracy uznał, że nie powinno więcej zbierać 1 proc.

Reakcja stowarzyszenia okazało się nieoczekiwana – nie tylko wstrzymało wszystkie wypłaty, ale także zażądało od placówek edukacyjnych zwrotu tych, które już im przekazało. Jednemu z łódzkich przedszkoli, które z 1 proc. za pośrednictwemuzbierało ok. 20 tys. zł, z trudem udało się wykorzystać 3,2 tys. zł (reszta kwoty, mimo pism, a później skarg, nie została wydana). W połowie kwietnia przyszło ze stowarzyszenia pismo z żądaniem zwrotu dotacji w całości w nieprzekraczalnym terminie 14 dni. Powód? Placówka rzekomo nie wywiesiła informacji o środkach pochodzących ze stowarzyszenia na stronach internetowych i w siedzibie, a takie było wymaganie w umowie. Katarzyna Kwiatkowska, dyrektorka przedszkola, podkreśla, że obowiązku dopełniła. – Zarzut jest absurdalny, bo dotacja została, zgodnie ze wspominaną umową i regulaminem, rozliczona i zatwierdzona. To stowarzyszenie wydało zgodę. W przeciwnym razie nie mogłabym z nim zawrzeć kolejnej umowy – wylicza dyrektorka.

jednak ma na to wytłumaczenie: wcześniej – jak to sami określają, „szła na daleko idące ustępstwa” i nie zwracała uwagi na niedociągnięcia akceptując umowy.

Jednak po kontroli m.in. urzędu skarbowego i resortu pracy muszą te niedociągnięcia poprawić. W jaki sposób? Żądając zwrotu pieniędzy.

Szkoły obawiają się, że nie odzyskają już pieniędzy. Najwyższa kwota, którą udało się uzbierać na rzecz pojedynczej placówki, to ponad 70 tys. zł.

>>> Czytaj też: Jak uzdrowić polską naukę? Musimy ściągnąć wybitnych ludzi ze Wschodu i Zachodu [WYWIAD]

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj