Nawet 1,1 mld euro za ostatni odcinek A2 do Warszawy

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 listopada 2008, 03:05
Autostrada
Ostatni odcinek autostrady może kosztować 1 miliard euro/ST
Rząd jeszcze w tym miesiącu chce podpisać umowę z wykonawcą i operatorem ostatniego fragmentu autostrady z Niemiec do Warszawy.

O kontrakt na budowę 90-km odcinka drogi z podłódzkiego Strykowa do podwarszawskiej Konotopy walczą dwa konsorcja - Autostrada Południe i Autostrada Mazowsze. Nazwy są polskie, ale o kontrakt walczą tak naprawdę zagraniczne konsorcja. Autostrada Południe skupia bowiem firmy, w których przeważa kapitał z Hiszpanii - to m.in. Budimex i Ferrovial, które jesienią zeszłego roku Porty Lotnicze wyrzuciły z placu budowy terminalu na Okęciu.

W skład konsorcjum Autostrada Mazowsze wchodzi zaś m.in. Stalexport, który eksploatuje autostradę z Krakowa do Katowic. Ta spółka jest pod kontrolą włoskiego koncernu Autostrade, który sam też wchodzi w skład startującego w przetargu konsorcjum.

Gorączkowe rozmowy dotyczą m.in. kosztów budowy, gwarancji bankowych, opłat za przyszłe przejazdy i okresu, w którym dochody będą trafiały tylko do koncesjonariusza.

Z naszych informacji wynika, że umowa ma być podpisana najpóźniej do końca listopada. Jak się dowiaduje forsal.pl, rząd wybiera między ofertą tańszą, ale z dłuższym terminem realizacji, albo droższą i końcem budowy jeszcze przed Euro 2012.

- Hiszpanie z AP zapowiadają, że do końca 2011 r. uporają się z budową. Za jeden kilometr chcą 12 mln euro, czyli tyle, ile kosztuje ostatni odcinek A2 w kierunku Niemiec - mówi nasz informator.

Według niepotwierdzonych informacji Włosi chcą 10 mln euro za 1 km, ale planują zakończenie prac dopiero w 2013 roku.

Na razie wszystkie strony nabrały wody w usta.

- Rozmowy trwają - ucina Mikołaj Karpiński z Ministerstwa Infrastruktury i nie chce dalej dyskutować.

- Odmawiam komentarza na temat negocjacji - mówi Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu.

- Negocjacje w sprawie budowy trwają nieomal na okrągło. Nie mogę zdradzić żadnych szczegółów. To bardzo delikatna sprawa - mówi Andrzej Maciejewski z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

Gdy uda się w końcu wybrać firmę i przyznać jej koncesję, to i tak nie zacznie ona od razu budowy autostrady. Najpierw musi wykonać projekt, co może potrwać nawet rok. W tej sytuacji roboty budowlane mogą ruszyć w drugiej połowie 2009 r.

Równolegle toczą się rozmowy na temat budowy 180-km odcinka A1 ze Strykowa do śląskich Pyrzowic. Tutaj jest już tylko jeden chętny na budowę i zarządzanie - Autostrada Południe.

- To może tłumaczyć bardzo ostrożny termin zakończenia fragmentu A2, na który hiszpańskie konsorcjum też ma chrapkę - mówi Adrian Furgalski, ekspert z Zespołu Doradców Gospodarczych Tor.

MI deklaruje, że umowa na A1 będzie podpisana do końca tego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj