Największy gospodarczy problem Azji? Niedobór talentów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 czerwca 2016, 06:31
Baseny na dachach wieżowców widzianych z wieży telewizyjnej Menara Kuala Lumpur w stolicy Malezji. Fot. Hafiz Ismail / Shutterstock.com
Baseny na dachach wieżowców widzianych z wieży telewizyjnej Menara Kuala Lumpur w stolicy Malezji. Fot. Hafiz Ismail / Shutterstock.com /ShutterStock
Kraje Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN) doświadczają właśnie tzw. czwartej rewolucji przemysłowej. W krajach tego regionu zderzają się tradycja z nowoczesnością, jednak zmiany nie przebiegają bezproblemowo.

W dynamicznie rozwijających się częściach świata współistnieją obok siebie nowoczesne i przestarzałe technologie oraz cyfrowe i analogowe światy. Pojawiają się nowe modele biznesowe oraz zmienia się charakter pracy. Wszystkie nowe modele gospodarcze państw ASEAN zmagają się jednak z tym samym problemem – – podaje World Economic Forum.

W Indonezji na przykład, dwudziestokilkulatkowie posiadający dyplomy z informatyki, inżynierii albo biznesu należą do rzadkości. – Nie brakuje młodych, produktywnych osób szukających okazji do wykorzystania swojej energii w interesujących je obszarach, jednak niewiele z nich posiada poszukiwane przez pracodawców kompetencje, szczególnie w zakresie inżynierii – mówi Agung Nugroho, współzałożyciel indonezyjskiej firmy Kudo.

Stworzony przez Word Economic Forum Human Capital Index pokazuje, jak poszczególne państwa rozwijają oraz dystrybuują własną siłę roboczą. Część prowadzonych przez tę instytucję badań odnosi się do trudności ze znalezieniem przez dyrektorów generalnych firm odpowiednio wykwalifikowanych specjalistów. Wśród przebadanych pod tym względem państw w znajduje się wiele azjatyckich państw, w tym Birma, Kambodża, Laos, Tajlandia oraz Wietnam. Jeszcze gorzej sytuacja wygląda w większych gospodarkach: Indonezji, Filipinach i Singapurze. Największe niedobory wykwalifikowanej siły roboczej spośród państw regionu występują w Malezji (czwarta pozycja w całym rankingu grupującym 124 państwa).

Prognozy mówią, że do 2020 roku sytuacja ulegnie pogorszeniu. Liczba miejsc pracy w tym okresie ulegnie zwiększeniu. Co prawda część z zawodów zaniknie wskutek automatyzacji, jednak zostaną one z nawiązką zastąpione przez nowe specjalizacje. Według WEF na każdy zlikwidowany zawód przypadnie cztery nowe, co stawia region Azji Południowo-Wschodniej w porównaniu z innymi częściami świata w uprzywilejowanej pozycji. Oznacza to też jednak, że szybko będzie też wzrastała liczba wakatów.

WEF przewiduje, że rynek pracy państw ASEAN będzie wymagał od obywateli nie tylko znacznie wyższych niż obecnie posiadane umiejętności w zakresie obsługiwania nowych technologii ale również silnych kompetencji społecznych.

Aby region mógł sprostać przyszłym wyzwaniom musi stworzyć system, który zapewni efektywną współpracę biznesu z polityką umożliwiający powstanie nowoczesnego edukacyjnego i zawodowego ekosystemu.

>>> Czytaj też: Jesteś pracoholikiem? Istnieją spore szanse, że cierpisz też na inne zaburzenia psychiczne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj