Inwestowanie w węgiel jest coraz bardziej ryzykowne

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
30 lipca 2016, 08:25
węgiel kamienny, surowce
węgiel kamienny, surowce/ShutterStock
Przybywa zagranicznych instytucji finansowych, które deklarują, że nie będą finansować nowych inwestycji opartych na węglu. To efekt mody, presji środowisk ekologicznych, czy zwykłego rachunku ekonomicznego? I jak wpłynie to na polskie plany rozbudowy energetyki węglowej? Portal WysokieNapiecie.pl spytał o to ekspertkę banku HSBC, Victorię Clarke.

Victoria Clarke, HSBC: Nie można jeszcze powiedzieć, że sektor bankowy zarządził całkowity odwrót od węgla, ale argumenty przemawiające za wspieraniem zrównoważonego rozwoju są coraz mocniejsze. Zdecydowanie widzimy, że coraz więcej banków i innych instytucji na świecie, szczególnie zarządzających aktywami, deklaruje, że nie będzie dłużej finansować projektów czy inwestowania w przedsiębiorstwa, których funkcjonowanie jest w dużym stopniu związane z paliwami kopalnymi. Może się wydawać, że wspieranie rozwoju OZE to swoista globalna moda, ale nawet jeśli jest to moda, to ma ona charakter trwały.

VC: Sytuacja jest złożona. Grono międzynarodowych instytucji finansowych, które chcą współpracować przy tego typu przedsięwzięciach, staje się coraz węższe, o czym świadczą pojawiające się raz po raz oświadczenia tych instytucji dotyczące wychodzenia z inwestycji związanych z paliwami kopalnymi. Nie jest to wyłącznie działanie o charakterze wizerunkowym – wraz z prowadzonymi globalnie pracami na rzecz ograniczania emisji CO2 inwestowanie w paliwa kopalne staje się po prostu coraz bardziej ryzykowne. Mimo tego wciąż istnieją inwestorzy, którzy lokują kapitał w projekty realizowane przez tradycyjne źródła energii, ponieważ pozostają one kluczowymi źródłami energii w dzisiejszym świecie.

VC: Oczywiste jest, że globalnych potrzeb w zakresie zrównoważonego rozwoju, jak np. ustaleń ze szczytu klimatycznego COP21 w zakresie redukcji emisji, nie da się zrealizować bez szeroko zakrojonych inwestycji i istotnego zaangażowania instytucji finansowych. W lutym 2016 r. ministrowie finansów i szefowie banków centralnych krajów grupy G20 zobowiązali się do poszukiwania sposobów na to, by zapewnić 90 bilionów dolarów finansowania, które jest niezbędne w ciągu najbliższych 15 lat, by osiągnąć cele zrównoważonego rozwoju i ochrony klimatu.

Jakie kwoty banki chcą przeznaczyć na finansowanie „zielonych” inwestycji? Kiedy rynek ten może osiągnąć wartość 100 mld dolarów? Więcej na ten temat na portalu WysokieNapiecie.pl


Źródło: wysokienapiecie
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj