Flagowy program rządu “Rodzina 500 plus” wywindował wyniki sprzedaży największej sieci detalicznej w Polsce, ale też zmusił Jeronimo Martins do podnoszenia pensji pracownikom. Biedronce coraz trudniej wypełnić wakaty, bo coraz więcej Polaków świadomie odchodzi z rynku pracy. Problem ten widać też w innych branżach.

W drugim kwartale tego roku sprzedaż w sklepach Biedronki w Polsce poszybowała w górę aż o 10,2 proc. w ujęciu rocznym do 2,4 mld euro. Tak dobre wyniki to w dużej mierze efekt rozpoczęcia wypłat 500 zł na dziecko. Zdaniem Konfederacji Lewiatan, dodatkowe pieniądze jakimi dysponują teraz rodziny, z jednej strony zwiększają konsumpcję, z drugiej jednak wypychają z rynku pracy coraz większą liczbę najmniej zarabiających Polaków.

“W Polsce będziemy odczuwać presję szczególnie w obszarze kosztów pracy” – mówi Ana Luisa Wirginia, przedstawicielka Jeronimo Martins. „Brakuje chętnych do pracy, co zwiększa presję na wynagrodzenia” – dodaje.

Polska hojniejsza niż Norwegia

Jak podkreśla Bloomberg, jeśli porównamy poziom krajowych płac, wprowadzony przez rząd PiS program "Rodzina 500 plus" jest hojniejszy niż podobne formy wsparcia rodzin funkcjonujące w bogatej Norwegii. Dzięki wypłacie 500 zł na drugie i kolejne dziecko i zwiększaniu konsumpcji, polska gospodarka ma się w tym roku rozwijać w tempie ponad 3 proc.

>>> Czytaj też: Witamy w nowej Polsce. Państwo jest tu hojniejsze niż w Norwegii

W połączeniu z podwyżką płacy minimalnej, 500 plus ma pomóc zmienić model rozwoju polskiej gospodarki, w którym innowacyjność zastąpi niskie koszty pracy. Rząd chce od 2017 roku zwiększyć poziom płacy minimalnej w kraju do 2 000 zł na miesiąc z 1850 zł obecnie.

Wypłata 500 zł na dziecko wyraźne wpływa też na wzrost wartości depozytów w bankach. Zdaniem Cezarego Stypułowskiego, szefa mBanku, oznacza to, że wraz ze wzrostem konsumpcji rosną też dochody rozporządzalne Polaków.

500 zł zamiast pracy

Dla portugalskiego właściciela 2 693 sklepów Biedronki w Polsce, skutkiem ubocznym programu 500 plus są jednak oraz większe problemy ze znalezieniem pracowników. Rządowe wsparcie finansowe zachęca coraz więcej rodziców z rodzin wielodzietnych do porzucania pracy. Zasoby siły roboczej – i tak ograniczone już o ok. 2 mln Polaków przebywających na emigracji, mogą niebawem skurczyć się jeszcze bardziej, jeśli rząd wprowadzi w życie zapowiedziane obniżenie wieku emerytalnego.

“W dłuższym terminie zasiłki na dziecko mogą grozić dezaktywizacją dużej części siły roboczej, co jeszcze bardziej ograniczy i tak małe już zasoby dostępnych pracowników” – uważa Grzegorz Baczewski, ekonomista Lewiatana. „Może to też stać się problemem o wymiarze społecznym, bo wielu ludzi może nie być w stanie wrócić na rynek pracy, gdy ich uprawnienia do 500 zł na dziecko wygasną” – dodaje.

Kłopoty z wypełnieniem wakatów to nie tylko problem handlu detalicznego. Trudności ze znalezieniem odpowiednich pracowników mają tego lata pracodawcy wielu branż, od rolnictwa, po turystykę i budownictwo – przyznaje Baczewski. Tymczasem jak wynika z danych GUS, Polska ma jeden z najniższych wskaźników aktywności zawodowej w UE. W pierwszym kwartale tego roku 56 proc. ludności w wieku produkcyjnym miało pracę bądź jej aktywnie poszukiwało.

>>> Czytaj też: Warta 35 mld dol. bomba emerytalna pokazuje, kto tak naprawdę rządzi Polską

Bezrobocie najniższe od 20 lat

Według GUS stopa bezrobocia w Polsce spadła w czerwcu do 8,8 proc. Jeszcze dwa lata temu sięgała 14 proc. Bezrobocie mierzone metodologią Eurostatu wyniosło 6,2 proc. i było najniższe od 20 lat. Średnie wygrodzenie w kraju wzrosło w czerwcu o 5,3 proc. rok do roku i wyniosło 4 252 zł brutto.

Biedronka już w kwietniu wprowadziła podwyżki dla swoich pracowników. Najniższa pensja dla osób rozpoczynających pracę w Biedronce wzrosła o 12,5 proc. do 2 250 zł. Wynagrodzenie kasjera z 3-letnim stażem pracy zwiększyło się zaś z 2200 zł do 2450 zł brutto. Dodatkowo sieć zaproponowała pracownikom miesięczne bonusy o wartości do 350 zł.

“Możemy podnosić wynagrodzenia. Ale biorąc pod uwagę ograniczoną siłę roboczą, jaką dysponujemy, może być trudno zwiększyć produkcję, by zaspokoić rosnący popyt” – mówi Baczewski z Lewiatana.

>>> Czytaj też: 500 plus zachęci Polaków do posiadania dzieci? Zobacz sondaż TNS Polska