Jakie będą koszty zwrotu spreadów? Kancelaria Prezydenta pokazała szacunki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 sierpnia 2016, 12:22
frank szwajcarski
frank szwajcarski/ShutterStock
Kancelaria Prezydenta szacuje, że koszty zwrotu spreadów przez banki wyniosą 3,6-4 mld zł - poinformowała Kancelaria w projekcie ustawy.

"Koszty wejścia życie ustawy są zależne od skali skorzystania z uprawnień w niej przewidzianych przez kredytobiorców. Przy scenariuszu zakładającym, że wnioski o zwrot świadczeń złożą wszyscy uprawnieni, możliwe jest, że wyniosą one od zł" - napisano w projekcie ustawy.

Przedstawiciele Kancelarii poinformowali na wtorkowej konferencji, że projekt ustawy zakłada, iż przy wyliczaniu spreadu banki mogą otrzymać uzasadniony zarobek za dokonane operacje walutowe.

"Przy wyliczaniu spreadu założyliśmy, że banki mogą otrzymać uzasadniony zarobek za operacje walutowe, które przeprowadzały. Założyliśmy niewielki poziom odchylania od cen kupna i sprzedaży które ustala NBP (...) 0,5 proc. odchylenia od tych kursów" - powiedział Przemysław Bryksa, wicedyrektor Biura do Spraw Narodowej Rady Rozwoju w Kancelarii Prezydenta RP.

Dodał, że zakładane jest wprowadzenie odsetek, które będą należne konsumentom od kwot spreadowych jako rekompensata za spadek wartości pieniądza w czasie i utracone korzyści.

Projekt ustawy zakłada wprowadzenie limitu kwotowego w wysokości 350 tys. zł, który jest wysokością kapitału kredytu, w stosunku, do której konsument jest uprawniony do żądania pomniejszenia kapitału lub zwrotu nadpłaty.

Zgodnie z projektem klient będzie mógł w terminie 6 miesięcy od dnia wejścia w życie ustawy wnioskować o zwrot spreadów.

Uprawnionym do złożenia wniosku będą również klienci, których umowa kredytowa już wygasła.

Ustawa ma wejść w życie po upływie 30 dni od ogłoszenia.

W kontekście przewalutowania kredytów, NBP będzie działał tak, jak dotychczas - powiedział szef Banku Adam Glapiński.

"NBP stoi na straży stabilności finansowej, pilnuje też wartości złotego i zawsze robi to, co do niego należy w odpowiednim momencie. Trudno się z góry ustosunkować do wszystkich możliwych sytuacji, ale będziemy działać jak dotychczas" - odpowiedział Glapiński na pytanie, czy NBP "zapewni walutę" przy przewalutowaniu dobrowolnym, gdyby takie nastąpiło.

>>> Polecamy: „Złotówkowcy” płacili wyższe raty niż „frankowcy”

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj