Liczba sklepów w Polsce kurczy się w zastraszającym tempie. W pierwszym półroczu z rynku zniknęło ponad 4,2 tys. placówek – pisze „Rzeczpospolita”.

To bardzo dużo biorąc pod uwagę, że w poprzednich latach liczba zamykanych sklepów wahała się w granicach 6-7 tys. rocznie. Pod koniec 2015 roku liczba placówek detalicznych w Polsce po raz pierwszy spadła poniżej progu 300 tys. – wynika z danych wywiadowi gospodarczej Bisnode Polska, do których dotarła „Rzeczpospolita”.

Jakie sklepy są zamykane najczęściej? Są przede wszystkim ogólnospożywcze, odzieżowe, obuwnicze, mięsne i z alkoholem. Zdaniem ekspertów, z rynku zwijają się głównie najsłabsze firmy, które nie są w stanie przetrwać rosnącej konkurencji i utrzymującej się od kilku lat deflacji.

Sytuacja w handlu detalicznym może się jeszcze pogorszyć. Jak pisze „Rzeczpospolita”, ten rok być rekordowy pod względem likwidacji sklepów. Wszystko przez dodatkowe wyzwania, z podatkiem obrotowym i ostrą wojną cenową na czele. Kosztem małych sklepów rozrastają się też w Polsce dyskonty. W tej chwili w ich rękach jest już ponad 25 proc. wartości wydatków Polaków w sklepach spożywczych, a w 2020 r. udział ten ma już wzrosnąć do 32 proc.

Czytaj więcej w „Rzeczpospolitej”

>>> Polecamy: Zaskakujący polski import. Oto nietypowe towary, które sprowadzamy z zagranicy