Tysiące ludzi w Brukseli demonstrują przeciw umowom TTIP i CETA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 września 2016, 18:46
Panorama Brukseli nocą
Panorama Brukseli nocą/ShutterStock
Kilka tysięcy ludzi zebrało się we wtorek późnym popołudniem na ulicach Brukseli, by protestować przeciwko umowom o wolnym handlu między UE a Stanami Zjednoczonymi i Kanadą. Demonstracja zablokowała główne arterie dzielnicy europejskiej.

Główna cześć protestu, który ma trwać całą noc, odbywa się przy rondzie Schumana między głównymi budynkami . Na zamkniętych ulicach organizatorzy postawili dwa ogromne pompowane "konie trojańskie", żeby zwrócić uwagę na niewidoczne niebezpieczeństwa, jakie, ich zdaniem, niosą ze sobą obie umowy.

Demonstrujący obawiają się, że w wyniku tych porozumień dojdzie do osłabienia standardów bezpieczeństwa w różnych dziedzinach w Europie.

"Te umowy głównie koncentrują się na pieniądzach zamiast stawiać w centrum człowieka" - powiedział PAP Pascal, sześćdziesięciokilkuletni muzyk, który na demonstrację przyszedł ze swym wnuczkiem. Jak podkreśla, porozumienia z Kanadą i USA nie gwarantują lepszej przyszłości, dlatego jest im przeciwny.

Z kolei dwudziestokilkuletnia uzasadnia swój udział w proteście chęcią ochrony środowiska. "Więcej handlu oznacza większe zużycie paliw kopalnianych i większą emisję gazów cieplarniach" - przekonywała w rozmowie z PAP.

Organizatorzy informują, że w demonstracji bierze udział od 10 do 15 tysięcy ludzi. Ruch uliczny w dzielnicy europejskiej jest bardzo utrudniony. Policja zamknęła jeden z tuneli oraz dwie główne trzypasmowe ulice łączące centrum z peryferiami Brukseli.

Zrzeszająca związki zawodowe, federacje konsumentów oraz organizacje międzynarodowe belgijska platformaktóra zorganizowała protest, przekonuje, że porozumienia z USA i Kanadą przyczynią się do zniknięcia 800 tys. miejsc pracy.

"Protestujemy, bo umowy te są zagrożeniem dla demokracji, ale również dla standardów: standardów środowiskowych, dotyczących produkcji przemysłowej oraz prawa pracy" - powiedział PAP David Yepez z CNCD.

UE zakończyła już negocjacje ws. porozumienia z Kanadą określanego w skrócie od Comprehensive Economic and Trade Agreement. Ma ono zostać podpisane w październiku podczas szczytu UE-Kanada.

Negocjacje w kwestii drugiej wywołującej protesty umowy - między UE a USA, czyli - trwają. Wśród polityków unijnych pojawiły się jednak wątpliwości, czy uda się je zakończyć w czasie kadencji prezydenta Baracka Obamy.

O TTIP i CETA mają rozmawiać w piątek unijni ministrowie odpowiedzialni za handel. Komisja Europejska przekonuje, że żadne z porozumień nie obniży standardów, a większa wymiana handlowa, która dzięki nim nastąpi, przyczyni się do powstawania miejsc pracy i szybszego rozwoju gospodarczego.

>>> Czytaj też: Rząd ocknął się z drogowego letargu. Na początek przetargi za 4 mld zł

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj