Turcja: część milicji YPG z Manbidżu wycofuje się na wschód od Eufratu

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
26 września 2016, 14:11
Turcja wyraża zadowolenie z faktu, że znacząca część sił kurdyjskiej milicji YPG z miasta Manbidż na północy Syrii wycofuje się na wschód od rzeki Eufrat - oświadczył w poniedziałek turecki wiceminister Numan Kurtulmus.

Rząd w Ankarze uważa bojowników YPG, czyli Ludowych Jednostek Samoobrony, za przedłużenie Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), która od ponad 30 lat prowadzi z turecka armią walkę zbrojną o kurdyjską autonomię.

Turcja uważa YPG za ugrupowanie terrorystyczne, natomiast USA wspierają tę milicję, widząc w niej poważną siłę zwalczającą dżihadystów z Państwa Islamskiego (IS).

Manbidż, leżący na zachodnim brzegu rzeki Eufrat, został opanowany przez sojusz Syryjskich Sił Demokratycznych, w skład których wchodzi YPG, podczas ofensywy wspieranej przez siły amerykańskie.

Władze tureckie twierdziły dotychczas, że wbrew obietnicom bojownicy YPG nie wycofali się na wschód od Eufratu po wspieranej przez USA operacji odbicia syryjskiego miasta Manbidż z rąk IS; szef Pentagonu Ash Carter mówił z kolei na początku września, że YPG opuściła Manbidż zgodnie z żądaniem Turcji.

Turcja pod koniec sierpnia rozpoczęła zbrojną ofensywę na północy Syrii, której celem jest oczyszczenie pogranicza turecko-syryjskiego z bojowników IS oraz sił kurdyjskich, by nie pozwolić im na umocnienie się na wyzwolonych od IS terenach.(PAP)

akl/ kar/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj