Wchodzące w życie porozumienie klimatyczne z Paryża nie uratuje planety przez rosnącym poziomem mórz, superburzami i śmiertelnymi suszami – ostrzega ONZ.

Bez dodatkowych wysiłków mających na celu ograniczenie emisji CO2, średnia temperatura na ziemi wzrośnie o 3,4 stopni Celsjusza powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej – wynika z szacunków ONZ. Sprawia to, że porozumienie z Paryża jest niewystarczające już w momencie, w którym wchodzi w życie.

“Będziemy się smucić ludzką tragedią, której można było uniknąć” – komentuje Erik Solheim, szef Programu Środowiskowego ONZ. „Rosnące liczny uchodźców klimatycznych dotkniętych głodem, biedą, chorobami i konfliktami będą stale nam stale przypominać o naszej klęsce” – dodaje.

Reklama

Pomimo, że 92 kraje porozumiały się w sprawie ograniczenia emisji CO2, a ustalenia te wejdą w życie szybciej, niż się spodziewano, zakładany cel, aby utrzymać średnią temperaturę poniżej 2 stopni Celsjusza, oddala się. Tymczasem naukowcy są zgodni, że jakiekolwiek przekroczenie tego poziomu oznacza katastrofalne zmiany klimatu, począwszy od ekstremalnych susz i podstopień terenów przybrzeżnych, a skończywszy na głodzie.

Kraje świata muszą obniżyć emisję CO2 o 16 gigaton (Gt). To równowartość ilości dwutlenku węgla, jaki jest emitowany przez wszystkie samochody w Europie w ciągu 12 lat – zaznacza Jacqueline McGlade, główna badaczka klimatu w Programie Środowiskowym ONZ.

Do 2030 roku świat będzie emitował od 54 do 56 Gt CO2 rocznie. To znacznie więcej, niż zakładane 42 Gt. Emisja tej wysokości miałaby pomóc utrzymać średnią temperaturę ziemi na poziomie nie większym niż 2 stopnie Celsjusza.

Aż 9 Gt CO2 może zostać wyeliminowanych tylko dzięki lepszemu zarządzaniu ziemią i poprzez ulepszenia w rolnictwie i leśnictwie. Kolejne 3 Gt mogły by zostać wyeliminowane poprzez zwiększenie wydajności energetycznej – przekonuje McGlade.

>>> Czytaj też: Rewolucyjna deklaracja Shell. Paliwowy gigant przewiduje zmierzch ery ropy naftowej