Uwaga na świąteczny kredyt - będzie cztery razy drożej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 grudnia 2008, 05:59
Mimo wzrostu oprocentowania bankowcy spodziewają się, że udzielą w grudniu tyle samo kredytów świątecznych co rok temu. Za obsługę kredytu w tej samej wysokości niektóre banki biorą nawet cztery razy więcej niż konkurencja.

Najdroższe kredyty świąteczne oferuje w tej chwili Bank Pocztowy - wynika z zestawienia przygotowanego dla GP przez Open Finance. Pożyczając w tym banku 3 tys. złotych na rok, zapłacimy dodatkowo 745 złotych. W Kredyt Banku taka sama pożyczka będzie nas kosztowała już tylko 172 złote. Czasem więc taki świąteczny kredyt może być największym prezentem dla banku.

- Kredyty świąteczne to często marketingowe opakowanie zwykłych kredytów konsumenckich. W ubiegłym roku stan zadłużenia Polaków z tytułu kredytów gotówkowych wzrósł w tym okresie o 1,6 mld zł - mówi Mateusz Ostrowski z Open Finance.

Jednak w tym roku kredyty świąteczne znacznie podrożały - o 2 pkt proc. Przy naszym kredycie oznacza to wzrost miesięcznej raty o ok. 3 zł. Ten wzrost nie jest duży, więc bankowcy spodziewają się powtórzenia ubiegłorocznego wyniku.

Poszukiwania taniego kredytu świątecznego powinniśmy zacząć od banku, w którym mamy konto. Dla stałych, sprawdzonych klientów banki często oferują oprocentowanie niższe nawet o 5 pkt proc. Pamiętajmy jednak, że w reklamach podawana jest najczęściej nominalna wysokość oprocentowania kredytu, która w praktyce niewiele mówi o rzeczywistym koszcie kredytu. Zgodnie z ustawą banki mają obowiązek informować nas o nim. To jest wskaźnik, który najłatwiej zastosować przy wyborze taniego kredytu. W niektórych bankach przy tego rodzaju pożyczkach oprócz zwykłego oprocentowania poniesiemy jeszcze koszt ubezpieczenia, marży bankowej i zapłacimy za rozpatrzenie wniosku kredytowego (zwykle 50 złotych). Czasami tylko pojawia się dodatkowa świąteczna promocja.

- W Lukas Banku klient zaciągający kredyt gotówkowy ma szansę na wygranie laptopa. W Pekao świąteczna promocja polega na zniesieniu prowizji przy udzielaniu kredytu - twierdzi Ostrowski.

Kredyt świąteczny to dość szybki kredyt, choć określenie kredyt w 5 minut to tylko chwyt marketingowy. Pożyczkę można załatwić w ciągu jednego dnia, ale reguła jest taka, że im większa kwota, tym procedura staje się bardziej uciążliwa. W tej chwili, w związku ze spodziewanymi obniżkami stóp procentowych w NBP, specjaliści polecają kredyty o zmiennej stopie procentowej. Pożyczka o stałym oprocentowaniu nie daje możliwości skorzystania z niższego oprocentowania. Maksymalny koszt kredytu świątecznego, zgodnie z prawem, nie może przekroczyć czterokrotności stopy lombardowej NBP. Dzisiaj to jest 29 proc.

Kredyt świąteczny można zwrócić w ciągu 10 dni. Pamiętajmy, że w takiej sytuacji pieniędzy zapłaconych za rozpatrzenie wniosku kredytowego bank nam już nie odda.

i02_2008_239_166_010a_001_43340.jpg
Ile kosztuje kredyt świąteczny (3 tys. zł na 12 mies.)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: bankikredyty
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj