Ekonomiści zaskoczeni. Bezrobocie w Stanach Zjednoczonych najniższe od 2007 roku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
2 grudnia 2016, 14:49
Panorama Nowego Jorku
Panorama Nowego Jorku/ShutterStock
Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych w listopadzie wzrosła o 178 tys. wobec 142 tys. przed miesiącem po korekcie - podał amerykański Departament Pracy w komunikacie. Łączna korekta liczby nowych miejsc pracy za ostatnie dwa miesiące wynosiła: -2 tys.

Liczba miejsc pracy w amerykańskim sektorze prywatnym wzrosła o 156 tys., podczas gdy miesiąc wcześniej wzrosła o 135 tys. po korekcie.

Stopa bezrobocia w USA w listopadzie wyniosła 4,6 proc., wobec 4,9 proc. w październiku - podał amerykański Departament Pracy.

 "Jest to najniższa stopa bezrobocia od sierpnia 2007 r. Tak znaczny spadek stopy bezrobocia wynika ze znacznego spadku siły roboczej, czyli osób w wieku produkcyjnym zdolnych do pracy. Rozczarowujący natomiast jest odczyt odnośnie zarobków, średnia godzinowa stawka płac spadła o 0,1 proc" - komentuje Andrzej Kiedrowicz, analityk KOI  Capital.

Analitycy ankietowani przez agencję Bloomberg spodziewali się stopy bezrobocia w USA w listopadzie na poziomie 4,9 proc. oraz że liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych wzrośnie o 180 tys. wobec 161 tys. w październiku przed korektą, a w sektorze prywatnym wzrośnie o 175 tys. wobec wzrostu o 142 tys. w październiku przed korektą.

Departament Pracy podał również, że wskaźnik zatrudnienia, określający jaki odsetek ludności w wieku produkcyjnym pracuje zawodowo, wyniósł w listopadzie 62,7 proc. wobec 62,8 proc. miesiąc wcześniej.

Wynagrodzenia godzinowe spadły w listopadzie o 0,1 proc. mdm, po wzroście o 0,4 proc. miesiąc wcześniej. W ujęciu rocznym wynagrodzenia godzinowe w listopadzie wzrosły o 2,5 proc., po wzroście o 2,8 proc. w październiku. Tu spodziewano się odczytów odpowiednio na poziomie: 0,2 proc. i 2,8 proc.

Kiedrowicz podkreśla, że dolar zareagował w miarę spokojnie na mieszane dane z amerykańskiego rynku pracy. "Para EURUSD traci 0,1 proc. handlując w pobliżu poziomu 1,0640, para USDJPY traci 0,1 proc. handlując w pobliżu poziomu 114,00, para GBPUSD zyskuje 0,3 proc. handlując w pobliżu poziomu 1,2630. Rynek będzie teraz oczekiwał na wynik weekendowego referendum we Włoszech. Jest to największy czynnik ryzyka dla euro od czasu głosowania w sprawie Brexitu. Według agencji Reuters, Europejski Bank Centralny może wydłużyć w czasie program luzowania pieniężnego UE poza marzec 2017 r. ze względu na nasilające się ryzyko polityczne oraz poziomy inflacji" - pisze w komentarzu.

>>> Czytaj też: Czarna strona Japonii. Pół miliona młodych poza społeczeństwem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj