Ile miliardów na drogi?
W budżecie na 2027 rok wpisano wydatki o wartości 62,4 mld zł na „strategiczne inwestycje infrastrukturalne”. Chodzi o budowę nowych dróg, obwodnic, linii kolejowych czy rozbudowę portów. W tej pierwszej kategorii znalazła się m.in. realizowana na podstawie specustawy „Droga Czerwona”.
To planowane przedłużenie drogi krajowej nr 7 w Gdyni, które ma kosztować (łącznie) 4,5 mld zł. Trasa jest kluczowa dla funkcjonowania portu, a także dla wojska, które ma swoją bazę i stocznię w okolicy jednego z węzłów. „Droga Czerwona” będzie miała ok. 9 kilometrów długości i rozpocznie się przy węźle z Obwodnicą Trójmiasta. Wybrano już ostateczny wariant drogi, a budowa powinna ruszyć pod koniec 2027 roku.
Z tych pieniędzy finansowana będzie dalsza budowa dróg, m.in. autostrady A2, drogi S19 czy spektakularnego odcinka S6 z ogromnym tunelem pod Odrą. W sumie na kontynuację programu budowy szybkich tras zaplanowano w przyszłym roku 16,4 mld zł. Poza tym:
- 1,7 mld zł na budowę obwodnic,
- 7,5 mld zł na „wzmocnienie Krajowej Sieci Drogowej do 2030 roku”,
- 5,2 mld zł na dofinansowanie dróg samorządowych.
Łącznie na drogi Polska wyda w przyszłym roku 30,8 mld zł.
Co z pieniędzmi na kolej?
Wbrew zapowiedziom nie ma rewolucji, jeżeli chodzi o środki przeznaczone na kolej. W budżecie zapisano na ten cel 18,96 mld zł. Nie są to wszystkie środki, które zostaną wydane. Doliczyć do nich należy też fundusze unijne, które od dawna są kluczowe przy planowaniu każdej inwestycji, oraz wpływy z opłaty paliwowej.
Poszczególne programy kształtują się następująco:
- Krajowy Program Kolejowy – 16,7 mld zł
- Rządowy program wspierający naprawy i utrzymanie torów – 10,4 mld zł.
Co daje łącznie 27,1 mld zł. Ponadto kolejarze będą mogli korzystać z dwóch dodatkowych źródeł: Funduszu Kolejowego (2,6 mld zł) i dopłat do przewozów (4 mld zł). Ministerstwo dość enigmatycznie zaznaczyło, że do tego budżetu nie będą wliczane środki przeznaczone na budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego.
„Wśród szeregu inwestycji, które są planowane w przyszłym roku, znajdują się takie, które przywrócą kolej po wielu latach do kolejnych miejscowości – jak na przykład Olecko, Bytów, Nowy Dwór Gdański czy Limanowa. Planowane jest również wprowadzenie prędkości 250 km/h na trasie łączącej Warszawę z Krakowem, Katowicami i Wrocławiem” – podaje Ministerstwo Infrastruktury.
Gdzie reszta pieniędzy?
Resztę środków rozdzielono na programy wspólne (m.in. 1,8 mld zł na budowę całej infrastruktury transportowej prowadzącej do przyszłej elektrowni jądrowej) oraz na rozwój portów – 2,4 mld zł.
Niestety, w przyszłorocznym budżecie nie zaplanowano dodatkowych środków na Fundusz Kolejowy. Zgodnie z zapewnieniami ministerstwa miał on zostać zreformowany, a kwota podniesiona do 10–12 mld zł. Jak ustaliła „Dziennik Gazeta Prawna”, środki będą zagwarantowane dopiero w przyszłym roku.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
