Forsal logo

Znikają kolejowe białe plamy. Najpierw Łomża, potem Bełchatów. A co z największym miastem bez stacji?

Dworzec kolejowy i tory we mgle
Do jakich miast wróci kolej?/Shutterstock
Powoli znikają kolejowe białe plamy. Po Łomży, gdzie pociągi wróciły po 33 latach, przyszedł czas na Bełchatów. Na liście znajduje się jeszcze kilka sporych miast pozbawionych tego rodzaju transportu. Co z nimi?

Będzie dworzec w Łomży

W połowie czerwca pierwszy pociąg pojechał do Łomży. Połączenie kolejowe wróciło do tego miasta po 33 latach. W ostatni weekend minister Dariusz Klimczak zapowiedział tam budowę nowego dworca za prawie 10 mln zł. Tym samym z listy „białych plam”, pozbawionych kolei, znika kolejne miasto powiatowe.

Łomża – licząca ok. 56 tys. mieszkańców – była trzecim największym miastem w Polsce bez kolei. Połączenia zlikwidowano tu podczas wielkiej zapaści tego środka transportu, w 1993 roku.

Co z kolejowymi białymi plamami?

Nie tylko Łomża została dotknięta cięciami z okresu transformacji. W 2000 roku zlikwidowano połączenia kolejowe z Bełchatowem. Miasto liczące pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców zostało odcięte od połączeń pasażerskich, ale pociągi towarowe cały czas jeździły. Ma to związek z istniejącą tam – największą w kraju – elektrownią.

Pod koniec lipca PLK SA ogłosiły przetarg na ponowne uruchomienie linii nr 24 Piotrków Trybunalski–Bełchatów. Zamknięta w 2000 roku trasa pasażerska ma zostać wyremontowana i zelektryfikowana. Poza tym kolejarze planują budowę nowego odcinka – do Bogumiłowa.

– Kolej pasażerska wróci do miasta, zapewniając mieszkańcom wygodne i bezpieczne połączenia z Łodzią oraz innymi ośrodkami regionu. To inwestycja, która będzie służyć kolejnym pokoleniom i wspierać rozwój gospodarczy województwa łódzkiego – mówił minister infrastruktury Dariusz Klimczak.

Co z niechlubnymi liderami zestawienia?

W kolejce po kolej, po Łomży i Bełchatowie, czekają dwa największe miasta bez dostępu do tego środka transportu. Chodzi o Siemianowice Śląskie (63 tys. mieszkańców) oraz Jastrzębie-Zdrój (80 tys.).

W tym pierwszym przypadku sprawa jest dość skomplikowana. Od ubiegłego roku – z racji przebudowy węzła katowickiego – pociągi Intercity jeżdżą przez Siemianowice Śląskie. Ze względu na zły stan dawnego dworca i peronów żaden z nich nie zatrzymuje się w mieście. Na razie nie ma planów wznowienia połączeń, np. aglomeracyjnych, choć Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zabiega o powrót do tego tematu.

Wydaje się, że Siemianowice na długo zostaną kolejową białą plamą. Być może kolej wróci tu w latach 40. w związku z inwestycjami planowanymi przez CPK (chodzi o Zintegrowaną Sieć Kolejową).

Inaczej wygląda sytuacja największego obecnie miasta bez kolei. Chodzi o Jastrzębie-Zdrój, w którym mieszka aż 80 tys. osób. Pociągi nie jeżdżą tam od 2001 roku. W 2022 roku odbudowę linii umieszczono w programie „Kolej Plus”. Jednak po zmianie władzy ten projekt wykreślono. Po zamieszaniu do Jastrzębia-Zdroju przyjechał wiceminister odpowiedzialny za kolej – Piotr Malepszak – obiecując, że w 2029 roku znów pojadą tu pociągi pasażerskie.

Na jakim etapie jest ta inwestycja? Minister zapewniał, że przetarg zostanie ogłoszony w czerwcu. PLK SA przesunęła ten termin na drugą połowę br. Do dziś nie został ogłoszony, jednak kolejarze podtrzymują, że tym razem nie wycofają się z inwestycji.

Gdzie wraca kolej?

Z listy największych miast bez kolei zniknie nie tylko Łomża, Bełchatów i Jastrzębie-Zdrój. PLK zapowiedziała odbudowę – do przyszłego roku – połączeń do Mrągowa (19 tys. mieszkańców) oraz Polic (30 tys.). W ciągu czterech lat kolej ma wrócić także do Śremu (28 tys.), Ostrowi Mazowieckiej (22 tys.), a w późniejszych latach – wraz z budową CMK-Północ – także do Świecia (25 tys.).

Z większych miast, bez planów uruchomienia połączeń kolejowych, pozostają:

  • Siemianowice Śląskie – opisywane powyżej,
  • Piekary Śląskie – 50 tys. mieszkańców,
  • Marki – 46 tys.,
  • Czeladź – 29 tys. – w tym mieście nigdy nie było kolei pasażerskiej,
  • Turek - 22 tys. - linię planowano, ale ze względu na wysokie koszty wycofano się z inwestycji.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZnikają kolejowe białe plamy. Najpierw Łomża, potem Bełchatów. A co z największym miastem bez stacji? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj