Będzie dworzec w Łomży
W połowie czerwca pierwszy pociąg pojechał do Łomży. Połączenie kolejowe wróciło do tego miasta po 33 latach. W ostatni weekend minister Dariusz Klimczak zapowiedział tam budowę nowego dworca za prawie 10 mln zł. Tym samym z listy „białych plam”, pozbawionych kolei, znika kolejne miasto powiatowe.
Łomża – licząca ok. 56 tys. mieszkańców – była trzecim największym miastem w Polsce bez kolei. Połączenia zlikwidowano tu podczas wielkiej zapaści tego środka transportu, w 1993 roku.
Co z kolejowymi białymi plamami?
Nie tylko Łomża została dotknięta cięciami z okresu transformacji. W 2000 roku zlikwidowano połączenia kolejowe z Bełchatowem. Miasto liczące pięćdziesiąt tysięcy mieszkańców zostało odcięte od połączeń pasażerskich, ale pociągi towarowe cały czas jeździły. Ma to związek z istniejącą tam – największą w kraju – elektrownią.
Pod koniec lipca PLK SA ogłosiły przetarg na ponowne uruchomienie linii nr 24 Piotrków Trybunalski–Bełchatów. Zamknięta w 2000 roku trasa pasażerska ma zostać wyremontowana i zelektryfikowana. Poza tym kolejarze planują budowę nowego odcinka – do Bogumiłowa.
– Kolej pasażerska wróci do miasta, zapewniając mieszkańcom wygodne i bezpieczne połączenia z Łodzią oraz innymi ośrodkami regionu. To inwestycja, która będzie służyć kolejnym pokoleniom i wspierać rozwój gospodarczy województwa łódzkiego – mówił minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
Co z niechlubnymi liderami zestawienia?
W kolejce po kolej, po Łomży i Bełchatowie, czekają dwa największe miasta bez dostępu do tego środka transportu. Chodzi o Siemianowice Śląskie (63 tys. mieszkańców) oraz Jastrzębie-Zdrój (80 tys.).
W tym pierwszym przypadku sprawa jest dość skomplikowana. Od ubiegłego roku – z racji przebudowy węzła katowickiego – pociągi Intercity jeżdżą przez Siemianowice Śląskie. Ze względu na zły stan dawnego dworca i peronów żaden z nich nie zatrzymuje się w mieście. Na razie nie ma planów wznowienia połączeń, np. aglomeracyjnych, choć Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zabiega o powrót do tego tematu.
Wydaje się, że Siemianowice na długo zostaną kolejową białą plamą. Być może kolej wróci tu w latach 40. w związku z inwestycjami planowanymi przez CPK (chodzi o Zintegrowaną Sieć Kolejową).
Inaczej wygląda sytuacja największego obecnie miasta bez kolei. Chodzi o Jastrzębie-Zdrój, w którym mieszka aż 80 tys. osób. Pociągi nie jeżdżą tam od 2001 roku. W 2022 roku odbudowę linii umieszczono w programie „Kolej Plus”. Jednak po zmianie władzy ten projekt wykreślono. Po zamieszaniu do Jastrzębia-Zdroju przyjechał wiceminister odpowiedzialny za kolej – Piotr Malepszak – obiecując, że w 2029 roku znów pojadą tu pociągi pasażerskie.
Na jakim etapie jest ta inwestycja? Minister zapewniał, że przetarg zostanie ogłoszony w czerwcu. PLK SA przesunęła ten termin na drugą połowę br. Do dziś nie został ogłoszony, jednak kolejarze podtrzymują, że tym razem nie wycofają się z inwestycji.
Gdzie wraca kolej?
Z listy największych miast bez kolei zniknie nie tylko Łomża, Bełchatów i Jastrzębie-Zdrój. PLK zapowiedziała odbudowę – do przyszłego roku – połączeń do Mrągowa (19 tys. mieszkańców) oraz Polic (30 tys.). W ciągu czterech lat kolej ma wrócić także do Śremu (28 tys.), Ostrowi Mazowieckiej (22 tys.), a w późniejszych latach – wraz z budową CMK-Północ – także do Świecia (25 tys.).
Z większych miast, bez planów uruchomienia połączeń kolejowych, pozostają:
- Siemianowice Śląskie – opisywane powyżej,
- Piekary Śląskie – 50 tys. mieszkańców,
- Marki – 46 tys.,
- Czeladź – 29 tys. – w tym mieście nigdy nie było kolei pasażerskiej,
- Turek - 22 tys. - linię planowano, ale ze względu na wysokie koszty wycofano się z inwestycji.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
