Siedem lat czekali na zgodę
Drogowcy mówią o przełomie. Po siedmiu latach (!) wydano decyzję środowiskową dla części węzła drogowego planowanego na wschód od Piotrkowa Trybunalskiego. W przyszłości, wraz z Łodzią, będzie to miejsce krzyżowania się wielu ważnych dróg łączących największe miasta w kraju.
GDDKiA podała, że ma już ostateczną decyzję dla fragmentów dwóch dróg ekspresowych – S12 i S74 – planowanych w województwie łódzkim. Wielki węzeł komunikacyjny, położony w pobliżu dróg S8 i A1, planowany był w tym miejscu od piętnastu lat. W 2019 roku wydano decyzję środowiskową, ale została ona zakwestionowana.
Dlaczego tak długo?
Przez kolejne siedem lat trwało przygotowanie dodatkowych opracowań i analizowanie dokumentacji. „W trakcie prowadzonych prac okazało się, że nie będziemy mogli uzyskać jednej decyzji środowiskowej. Dlatego z jej zakresu wyłączyliśmy dwa odcinki. Gdybyśmy tego nie zrobili, musielibyśmy od nowa przeprowadzić procedurę środowiskową dla całego przedsięwzięcia i uzyskać nowe DŚU dla całej inwestycji” – tłumaczą drogowcy.
W międzyczasie z wniosku o decyzję środowiskową – o której uzyskaniu informuje GDDKiA – wyłączono węzeł Kozenin (przecięcie S12 i S74) wraz z odcinkami na południe i wschód. Zgodę środowiskową otrzymały skrajne fragmenty S12, czyli od węzła Piotrków Trybunalski (skrzyżowanie z A1) do Kozenina (34,2 km) oraz od Januszewic do granicy z województwem mazowieckim (18 km). Dalej „dwunastka”, w stronę Radomia, jest już w budowie.
Z kolei S74 otrzymała zgodę środowiskową na odcinek od granicy z województwem świętokrzyskim do węzła Paradyż – 17,9 km. Poprzednia część, na południe – w stronę Kielc – jest już w budowie.
Drogowcy chcą ogłosić przetarg w formule „Projektuj i buduj” na początku przyszłego roku. Trzy odcinki w woj. łódzkim powinny zostać otwarte w 2031 roku.
Będzie wyrwa
Sukcesem pochwalił się minister Dariusz Klimczak, który napisał w mediach społecznościowych, że S12 przejmie ruch od Piotrkowa Trybunalskiego w kierunku Opoczna. Problem w tym, że przez lata w środku drogi będzie wyrwa.
Kluczowy węzeł Kozenin, „zszywający” S12 i S74, na razie nie zostanie zbudowany. GDDKiA informuje, że całą procedurę przygotowawczą rozpoczyna od nowa. Drogowcy szacują, że decyzja środowiskowa zostanie wydana dopiero w 2030 roku. Oznacza to, że droga – wraz z kluczowym węzłem – nie powstanie przed 2035 rokiem.
Pozostaje też pytanie o słuszność tak gęstej siatki drogowej. W okolicy Piotrkowa Trybunalskiego, po zakończeniu wszystkich planowanych inwestycji, w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów znajdą się następujące drogi:
- wschód–zachód: istniejąca S8 oraz planowana S12;
- północ–południe: istniejąca A1 i planowana S12.
Jedna droga za dużo?
Pozostaje pytanie, czy nie warto ograniczyć którejś z tras. Według Generalnego Pomiaru Ruchu (GPR) z ubiegłego roku, od Opoczna w stronę Piotrkowa Trybunalskiego (DK 12) jeździ niecałe pięć tysięcy samochodów dziennie. To trzy razy mniej niż wskaźnik uzasadniający budowę dwujezdniowej drogi ekspresowej.
Na razie nie ma też dużego ruchu na odcinku od węzła Kozenin w stronę północną. Tam jednak drogowcy spodziewają się, że S12 przejmie ruch z A1 i S8. Pojawi się skrót dla kierowców jadących przez okolice Łodzi do Kielc, Krakowa czy Rzeszowa.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
