Ograniczenie portfela napojów gazowanych pozwoli Coca-Coli skoncentrować się na najbardziej dochodowych produktach - wyjaśniła firma. Należą do nich takie marki, jak Coca-Cola Zero Sugar (w Polsce Coca-Cola Zero), czy coraz modniejsze nowe rodzaje napojów typu hard seltzer Topo Chico i AHA, czy seltzer z kofeiną, które koncern wprowadził na rynek w zeszłym roku. Hard seltzer, spiked seltzer lub hard sparkling water to rodzaje produktów typu highball (koktajl) zawierające wodę gazowaną, alkohol i często aromat owocowy. W Stanach Zjednoczonych ten alkohol jest zwykle wytwarzany z cukru trzcinowego.

Prezes Coca-Cola Company James Quincey poinformował, że firma określiła już, które marki pozostaną w sprzedaży. Nie podał jednak konkretnych nazw brandów przeznaczonych do likwidacji. Ograniczona również zostanie produkcja w kategorii „nawadnianie” obejmująca między innymi takie produkty, jak Vitamin Water, Dasani, Zico, czy znane w Polsce napoje Powerade. Wolumen napojów dedykowanych sportowcom spadł w trzecim kwartale o 11 proc.

Szef koncernu dodał przy tym, że wiele brandów, które już wkrótce znikną, ma jedynie zasięg lokalny. „Istnieje ogromna różnica między odnoszącymi sukcesy markami Coca-Coli a tymi, które walczą o przetrwanie” - powiedział Quincey latem. Wyjaśnił również, że udział sprzedaży nierentownych napojów w całkowitych przychodach koncernu wynosi jedynie 2 proc. Eliminacja marek jest jedną z wielu strategii, które mają pomóc Coca-Coli rozwijać się w nadchodzących miesiącach i latach. Koncern twierdzi, że posunięcie to uwolni zasoby niezbędne do wsparcia inwestycji w segmenty produkcji najpopularniejszych napojów.

Pandemia koronawirusa, lockdown i zamknięcie restauracji spowodowały, że w trzecim kwartale przychody netto Coca-Coli spadły o 9 proc., do 8,7 mld USD. Mimo wszystko wyniki finansowe zaprezentowane przez spółkę przewyższyły oczekiwania Wall Street. Przed czwartkowym otwarciem nowojorskiej giełdy kurs jej akcji wzrósł o około 2 proc.

Reklama