Maspex przejmuje CEDC. Żubrówka wraca w polskie ręce

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
3 listopada 2021, 08:25
Żubrówka
Shutterstock
Spożywczy gigant poszerza ofertę o alkohole. Dzięki inwestycji wartej miliard dolarów może znacząco zwiększyć eksport

Grupa Maspex kupuje od Roust Corporation spółkę CEDC, która z takimi markami jak Soplica i Żubrówka jest największym graczem na polskim rynku wódki. O tym, że alkoholowy lider jest na sprzedaż, mówiło się już od kilku miesięcy. Roust, firma należąca do rosyjskiego miliardera Roustama Tariko, którego podstawowym segmentem działalności jest branża finansowa, przejęła przed ponad siedmiu laty CEDC w celach inwestycyjnych. Był to wówczas numer dwa na polskim rynku wódki, z udziałem na poziomie 22,7 proc. Dziś ma prawie 47 proc. – Istotnie zwiększyliśmy wartość spółki. Dlatego Roust Corporation zgodziła się przyjąć ofertę – komentował Tariko.

W 2013 r. nie informowano o kwocie transakcji, a dziś wiadomo, że Maspex zapłaci za przejęcie 1 mld dol., czyli blisko 4 mld zł. Częściowo z własnych zasobów, częściowo posiłkując się kredytem.

Grupa Maspex już od dłuższego czasu sygnalizowała, że stawia przede wszystkim na takie przejęcia, które pozwolą jej w sposób skokowy zwiększyć skalę prowadzonego biznesu. Dzięki zapowiedzianej transakcji powstanie największa krajowa grupa spożywcza o obrotach przekraczających 11 mld zł.

Firma już wcześniej szukała okazji do przejęcia na rynku alkoholi – przed laty była wymieniana wśród głównych oferentów na zakup aktywów Kompanii Piwowarskiej od SabMillera. Tym razem pojawiła się okazja włączenia do portfolio rozpoznawalnych polskich marek. – Ich bezdyskusyjna siła rynkowa oraz to, że będą skupione w jednych rękach, to kolejne atrybuty transakcji – tłumaczył Krzysztof Pawiński, współwłaściciel i prezes Grupy Mas pex.

Zdaniem analityków nie bez znaczenia może być też to, że po pandemii firmy szukają sposobów na dywersyfikację działalności. Równocześnie branża alkoholowa wydaje się obecnie atrakcyjna cenowo, choćby ze względu na skutki kryzysu związanego z COVID-19.

– Sektor alkoholowy został dość mocno poobijany w czasie pandemii. Lockdowny objęły miejsca sprzedaży trunków. To przełożyło się na marże, a co za tym idzie wyniki sektora. Do tego na przyszły rok planowane są podwyżki akcyzy – zauważa Andrzej Kubisiak, zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj