Liga przeciw Zniesławieniom kontra Musk. Czy biznesmen jest antysemitą?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 września 2023, 06:00
x twitter elon musk
Czy Elon Musk jest antysemitą? Wszedł w ostry konflikt z jedną z najważniejszych organizacji żydowskich na świecie/Shutterstock
Anti-Defamation League (ADL), po polsku nazywana Ligą Antydefamacyjną bądź Ligą przeciw Zniesławieniom, to jedna z najstarszych i najważniejszych organizacji żydowskich. Powstała w 1913 roku, jej siedzibą jest Nowy Jork. A Elon Musk, znany i powszechnie (nie)lubiany przedsiębiorca, kilka miesięcy temu kupił sobie platformę Twitter (teraz X). Mniej więcej od tego czasu trwa konflikt pomiędzy Muskiem a ADL.

O sprawie dla CNN Business pisze Oliver Darcy.

60 proc. czyli kto?

Zaczęło się od tego, że ADL zauważyła, iż odkąd Elon Musk przejął Twittera, na łamach platformy mowa nienawiści wzrasta w tempie wykładniczym. Przyłączyła się do apelu do reklamodawców, aby bojkotowali łamy X w kwestii reklam.

Musk podniósł larum, że na skutek lobbingu ABL, X stracił 60 proc. przychodów z reklam. Dziennikarz CNN zauważa, że w ciągu 48 godzin obserwacji zauważył na Twitterze reklamy m.in.: Apple’a, McDonalda, Samsunga, Bloomberga, The New York Times’a, Paramounta, Red Bulla, Wendy’s i wiele innych. Tak do końca nie wiadomo więc, kto konkretnie posłuchał rady ADL, a na pytanie Olivera Darcy’ego firma X nie odpowiedziała.

Za to Jonathan Greenblatt, obecny dyrektor ADL, twierdzi, że odkąd Musk zaczął szczuć na organizację, pracownicy Ligi przeciw Zniesławieniom częściej odbierają telefony i inne wiadomości z pogróżkami. Zjawisko istniało od zawsze, jednak w ostatnich miesiącach wyraźnie się nasiliło. Podobnie, jak antysemickie ekscesy w Stanach Zjednoczonych.

Reklama w toksycznym sosie

Greenblatt zaznacza, że akty nienawiści, które mają swój początek w przestrzeni Internetu, często przenikają do tzw. realnego życia. Przytacza przykład hasztagu #banTheADL, który początkowo istniał na Twitterze, został podchwycony przez Muska i teraz pojawia się na transparentach podczas antysemickich demonstracji.

Zaznacza, że owszem, ADL znalazła się w gronie koalicji grup nawołujących do bojkotowania reklamowania się na Twitterze, jednak poza tym nie wykazywała jakiejś szczególnej, antytwitterowej aktywności.

A jak jest teraz? Czy Greenblatt uważa, że renomowane firmy nie powinny promować się na łamach platformy X? Na pytanie dziennikarza dyrektor ABL nie odpowiedział w sposób jednoznacznie twierdzący, jednak zasugerował, co myśli. „Marki powinny mieć na uwadze wartości, z którymi się identyfikują i zdawać sobie sprawę, jak pojawianie się w otoczeniu toksycznych treści wpływa na ich wizerunek”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj