Psikus zamiast cukierka? Organizacja charytatywna rozprowadzała twarde narkotyki w słodyczach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 sierpnia 2024, 16:13
lizak lizaki ananas słodycze
Psikus zamiast cukierka? Organizacja charytatywna rozprowadzała twarde narkotyki w słodyczach/ShutterStock
Zrobili to nieświadomie, ale policja w Nowej Zelandii ma kłopot. W ostatnich dniach policjanci usiłują wyłapać z rynku wszystkie cukierki z metamfetaminą, rozprowadzone przez organizację charytatywną w Auckland.

O niebezpiecznym incydencie, który może zagrażać życiu członków ponad czterystu gospodarstw domowych, dla BBC pisze Fan Wang.

Lizak za 1000 dolarów

Auckland City Mission (ACM) to organizacja charytatywna walcząca z ubóstwem. W ramach jej działalności mieści się m.in. przygotowywanie i dystrybucja paczek żywnościowych dla najbardziej potrzebujących. Tak też było i tym razem – podarunki od organizacji odebrało ponad 400 osób. Niestety, pośród innych produktów spożywczych znalazły się też cukierki „wzbogacone” potencjalnie śmiertelną dawką metamfetaminy.

Jak utrzymują przedstawiciele organizacji, słodycze otrzymali od anonimowego darczyńcy w szczelnym, fabrycznym opakowaniu. Następnie co najmniej trzy obdarowane osoby, w tym jedno dziecko, zgłosiły się po pomoc medyczną, choć w tym momencie żadna z nich nie jest już hospitalizowana. Jak utrzymuje ACM, nie mieli pojęcia, że lizaki zostały doprawione twardym narkotykiem. Można im wierzyć na słowo – rynkowa wartość jednego takiego przysmaku to ok. 1000 dolarów nowozelandzkich.

Cukierek Rinda o smaku ananasowo-metamfetaminowym

ACM powiadomiła władze we wtorek 13 sierpnia po tym, jak otrzymała zgłoszenia o odbiorców paczek, że słodycze smakują w nietypowy sposób, a po ich spożyciu ludzie czują się „dziwnie”. Część pracowników ACM przetestowało lizaki na sobie i zgodnie przyznali, że w istocie, powodują one „dziwne” samopoczucie.

Dyrektorka organizacji Helen Robinson nakazała przesłać słodycze do NZ Drug Foundation, gdzie przeprowadzone zostały testy, które potwierdziły podejrzenia – lizaki zawierają metamfetaminę. 300-krotność zwyczajowej dawki, potencjalnie śmiertelną. Policja do tej pory nie ustaliła, czy narkotyk znalazł się w nich przypadkowo, czy też było to zaplanowane działanie. Póki co zwracają się do wszystkich osób, które w paczce żywnościowej otrzymały lizaki bądź cukierki Rinda o smaku ananasowym, o niezwłoczne zgłoszenie się na policję wraz z otrzymanym darem.

Malezyjska firma cukiernicza Rinda, producent feralnych słodyczy, zarzeka się, że jest przeciwna wszystkim nielegalnym substancjom i nie wie, jak jedna z nich znalazła się w ich produktach. Deklaruje także ścisłą współpracę z Interpolem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj