„Najpierw dialog, potem regulacje – lekcja dla UE”

Artykuł sponsorowany
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
18 grudnia 2025, 12:30
„Najpierw dialog, potem regulacje – lekcja dla UE”
„Najpierw dialog, potem regulacje – lekcja dla UE”/Materiały prasowe
Kilka miesięcy po prezentacji „Clean Industrial Deal” wciąż jesteśmy przede wszystkim na etapie dyskusji i postulatów. W kontekście dekarbonizacji unijnej gospodarki, ambicji Unii Europejskiej nie brakuje, ale rzeczywistość szybko je weryfikuje: bez dostępnych cenowo i stabilnych dostaw energii, odpornych łańcuchów dostaw, innowacji oraz prostych i przewidywalnych regulacji europejski przemysł nie odzyska konkurencyjności. Bez podjęcia konkretnych działań nawet najlepsze strategie pozostaną tylko na papierze.

Bez wątpienia europejski przemysł jest dziś na zakręcie. Dekarbonizacja nie może być oderwana od konkurencyjności, a bez silnego przemysłu nie będzie ani transformacji, ani europejskiej suwerenności gospodarczej. Transformacja unijnej gospodarki będzie możliwa wyłącznie, jeśli uwzględni realne potrzeby podmiotów, które wezmą w niej udział.

Ze świadomości tych właśnie wyzwań, ale i możliwości powstał pomysł na warsztat „Konkurencyjność i dekarbonizacja polskiego przemysłu”, zrealizowany przez Business & Science Poland w listopadzie w Warszawie, w ramach Kongresu Polska Moc Biznesu, który zgromadził przedstawicieli m.in. przemysłu energochłonnego, administracji i organizacji branżowych. 

„Najpierw dialog, potem regulacje – lekcja dla UE”
„Najpierw dialog, potem regulacje – lekcja dla UE”

Prace trzech grup tematycznych, poprowadzonych przez Henryk Kubiczek (Grupa Azoty), Kinga Świerad (BASF Polska) i Szymon Domagalski (Polska Izba Przemysłu Chemicznego) pozwoliły przeanalizować kluczowe obszary wpływające na przyszłość przemysłu: koszty i finansowanie transformacji, regulacje i konkurencyjność oraz handel i ochrona rynku. Połączenie wysokich cen energii, kosztów ETS, rosnącej złożoności regulacyjnej (m.in. REACH, CBAM, RED III, CSRD) i trudnego dostępu do unijnych instrumentów wsparcia (CISAF, IPCEI, Innovation Fund, Modernisation Fund) prowadzi do ograniczania produkcji i ryzyka jej relokacji poza UE. Jednocześnie transformacja wymaga ogromnych inwestycji w technologie niskoemisyjne, takie jak biometan, ITPO, CCS/CCU, wodór niskoemisyjny, DRI czy energetyka jądrowa.

Ważnym wątkiem debaty były także kwestie funduszy. W dyskusji podkreślano, konieczność bezpośredniego i przewidywalnego wykorzystania środków z ETS na dekarbonizację przemysłu oraz wdrożenia mechanizmów obniżających koszty energii zarówno już teraz jaki w perspektywie kolejnych dekad. Za kluczowe uznano zapewnienie neutralności technologicznej, uproszczenie zasad wsparcia i stworzenie otoczenia regulacyjnego sprzyjającego inwestycjom. Jak trafnie zauważono regulacje powinny brać pod uwagę skutki gospodarcze, koszty inwestycyjne oraz bezpieczeństwo dostaw.

Pokreśliła to Anna Zalewska, Advocacy Manager BASF Poska: „Należy zwracać uwagę na wszystkich uczestników w całym łańcuchu wartości i spojrzeć czy nowe przepisy się nie nakładają z tymi przepisami, które już istnieją i czy okres wdrożenia i implementacji jest odpowiedni.”

Mocno wybrzmiały postulaty rewizji celów dugoterminowych (Net Zero 2050) z uwzględnieniem zasady sprawiedliwości i realnych możliwości inwestycyjnych oraz  wprowadzenia mechanizmu kontrolnego spójności regulacyjnej (Competitiveness Check).

W obszarze handlu i ochrony rynku chodzi przede wszystkim o skuteczność. UE potrzebuje lepiej skoordynowanych narzędzi obronnych i szybkich reakcji, gdy import gwałtownie rośnie w strategicznych sektorach.  Równie ważne jest powiązanie tempa wycofywania  bezpłatnych uprawnień EU ETS z  potwierdzoną skutecznością CBAMaby uniknąć dramatycznego spadku konkurencyjności europejskich firm , zanim zostanie wykazane, że mechanizm realnie zapobiega carbon leakage oraz jest odporny na praktyki omijające jego stosowanie. Coraz większe znaczenie ma  autonomia surowcowa UE, poprzez stosowanie zasady „first offer to the EU”, oraz realne wsparcie rodzimych producentów  poprzez instrumenty takie jak „Made in EU” i „Local Content” obejmujące cały łańcuch wartości oraz zamówienia publiczne.

Do tego potrzebny jest silniejszy nadzór rynku, szczelne reguły pochodzenia i lepiej połączone bazy danych, by skutecznie zamykać drogę obchodzeniu przepisów.

Wszystkie te wątki łączy jedno: konieczność systemowego włączenia przemysłu na wszystkich etapach procesu legislacyjnego, także w najwcześniejszej fazie koncepcyjnej.

Witold Strzelecki, Managing Director Business & Science Poland podsumował „Jeżeli teraz odpowiednio nie zaadresujemy wyzwań, z którymi obecnie się mierzymy, możemy później już nie mieć możliwości jako Unia Europejska nawiązać konkurencji ze Stanami Zjednoczonymi czy z Chinami. Dlatego najbliższe miesiące są kluczowe, aby potrzeby polskiego biznesu były słyszalne”.

Autor: Katarzyna Banaszak, Senior Policy Advisor, Business & Science Poland

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Artykuł sponsorowany
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj