Średnie temperatury gruntów osiągnęły w poprzednim miesiącu historyczne maksima, które były o koło 5 stopni Celsjusza powyżej normy i nieznacznie powyżej poziomu z czerwca 2019 roku – wynika z raportu agencji Europe’s Copernicus Earth. W żadnym innym regionie na świecie temperatury nie odbiegały tak bardzo w czerwcu oraz w ciągu ostatnich 12 miesięcy od historycznych średnich jak na Syberii.

Niepokojące jest to, że Arktyka ociepla się szybciej od reszty świata – powiedział dyrektor Copernicus Climate Change Service Carlo Buontempo.

Reklama

Ocieplenie prowadzi do tego, że jeziora znajdujące się w Arktyce są pokryte lodem przez coraz mniejszą część roku. Prowadzi to do wzrostu emisji metanu, czyli gazu cieplarnianego, który zatrzymuje 32 razy więcej ciepła niż dwutlenek węgla.

Metan pochodzi z materii organicznej znajdującej się na dnie arktycznych jezior i wydostaje stamtąd do atmosfery, gdy pokrywa lodowa rozpuszcza się. Udział metanu uwalnianego z arktycznych naturalnych zbiorników wodnych w całkowitej emisji tego gazu może wzrosnąć do końca obecnego stulecia nawet do 60 proc..

Temperatury w Arktyce są bardzo zróżnicowane. Fala upałów w zachodniej Syberii w czerwcu zelżała, ale niezwykle wysokie temperatury zostały w tym czasie zarejestrowane we wschodniej Rosji. Stacja meteorologiczna w Wierchojańsku zarejestrowała 20. czerwca rekordowe 38 stopni Celsjusza.

Jakie są powody tak dużego wzrostu temperatur? Buontempo wskazuje na zmianę schematów cyrkulacji wiatru, która podniosła zimowe i wiosenne temperatury w zachodniej oraz arktycznej Syberii. Istotną rolę odegrało także czerwcowe zmniejszenie się pokrywy śnieżnej i wilgotności gleby.

Naukowcy uważają również, że spadek wilgotności gleby nasilił pożary, które skoncentrowały się w północno-wschodniej Syberii i osiągnęły właśnie rekordową skalę. Problem ten dotyczy także należącej do USA Alaski oraz kanadyjskiego Jukonu.