Warszawa/ Rzecznik ratusza: harmonogram budowy tymczasowego kolektora jeszcze dzisiaj

Gałecka napisała na Twitterze, że zakończyło się spotkanie koordynacyjne z udziałem MPWiK, Wojska oraz władzami Warszawy. "Podczas spotkania ustalane były szczegóły prac przy budowie tymczasowego przesyłu ścieków z oczyszczalni +Czajka+. Harmonogram prac powinien pojawić się jeszcze dzisiaj" - poinformowała.

Reklama

Natomiast szef MON Mariusz Błaszczak podkreślił w środę, że wojsko może do trzech dni zbudować most pontonowy na Wiśle, ale podkreślił, że wcześniej muszą zostać spełnione "formalności", które "leżą w gestii miasta stołecznego Warszawy".

Poranny sztab kryzysowy z udziałem przedstawicieli m.in. stołecznego ratusza i MPWiK minister ocenił jako "rozczarowujący".

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poinformował, że w środę odbędzie się kolejne posiedzenie sztabu kryzysowego. Zapowiedział, że po pierwszych podjętych podczas posiedzenia ustaleniach będzie można rozpocząć pracę związane z budową mostu pontonowego i układaniem na nim rurociągu zapasowego, którym popłyną ścieki z prawobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni "Czajka".

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk powiedział w środę, że koszty związane z budową i utrzymaniem bypassa będzie musiało pokryć miasto. Wskazał, że w ubiegłym roku budowa i utrzymanie mostu oraz rurociągu kosztowało ok. 50 mln zł.

Polecamy: Müller: Nic nie wskazuje na to, że awaria "Czajki" jest wynikiem sabotażu czy działań terrorystycznych

Gróbarczyk: zanieczyszczenie Bałtyku ściekami z Warszawy może spowodować reakcję ze strony Danii lub Szwecji

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk wyraził opinię, że w związku z zanieczyszczeniem Zatoki Gdańskiej ściekami z Warszawy, Polska może się liczyć z interwencją ze strony Danii lub Szwecji.

Do awarii rurociągu przesyłającego ścieki z lewobrzeżnej Warszawy do oczyszczalni “Czajka” doszło w sobotę. W efekcie jest prowadzony tam awaryjny zrzut ścieków do Wisły.

Szef resortu gospodarki morskiej przypomniał w środę w TVP Info, że już niedługo fala nieczystości płynąca Wisłą z Warszawy trafi do Bałtyku.

"Skażenie wód w Zatoce Gdańskiej będzie znacznie mniejsze niż w Wiśle, ale za chwilę będziemy mieli ingerencję ze strony szwedzkiej czy duńskiej, jeżeli chodzi o zanieczyszczenie Morza Bałtyckiego i eutrofizację Bałtyku" – powiedział Gróbarczyk. Wyjaśnił, że proces ten "jest największym problemem" dotyczącym Morza Bałtyckiego. W jego wyniku spadają m.in. zasoby dorsza.

Polecamy: Wielka zmiana w globalnej energetyce. Świat stawia na słońce i wiatr

W ocenie Gróbarczyka, zanieczyszczenie Bałtyku ściekami z Warszawy może przełożyć się na problemy "w kontekście wszelkich negocjacji unijnych, bo okaże się znowu, że to Polacy są wszystkiemu winni". "To na pewno nie służy polityce odbudowy rybołówstwa" – dodał.

Szef resortu gospodarki morskiej przypomniał, że w wyniku ubiegłorocznej awarii systemu przesyłowego do "Czajki" do Wisły wpływało od ok. 2 do 4 metrów sześciennych ścieków na sekundę. "Teraz w okresach szczytowych mieliśmy nawet około 20 metrów sześciennych na sekundę (…). Obecnie jest na poziomie ok. 8 metrów sześciennych na sekundę" – poinformował.