Hołownia: Kopalnia Tomisławice prowadzi do degradacji Gopła i obszaru wokół niego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 czerwca 2021, 14:17
Szymon Hołownia
<p>Szymon Hołownia</p>/Agencja Gazeta
Kopalnia odkrywkowa węgla brunatnego "Tomisławice" prowadzi do degradacji jeziora Gopła i obszaru wokół niego; nie ma innej drogi niż marsz w kierunku neutralizacji klimatycznej i dekarbonizacji - powiedział Szymon Hołownia w czwartek w Kruszwicy (Kujawsko-pomorskie).

"Spotykamy się nad brzegiem Gopła, żeby zastanowić się i powiedzieć głośno o problemie dotykającym te tereny, w związku z działalnością kopani węgla brunatnego, szczególnie odkrywki +Tomisławice+. Ta odkrywka doprowadza do poważnego wydrenowania obszaru z wód powierzchniowych, głębinowych i gruntowych. To oczywiście nie dotyczy tylko Gopła, ale też jeziora Kownackiego, Wilczyńskiego. Na niektórych z tych jezior w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat zanotowano spadek tafli wody o ładnych kilka metrów" - podkreślił lider ruchu Polska 2050.

Hołownia wskazał, że sytuacja jest dramatyczna, powoduje poważne problemy dla gospodarki regionu, gdyż wysychają uprawy rolne, a wkrótce zostanie ograniczona turystyka.

"Polska powinna odejść od węgla w energetyce nie tylko dlatego, że taki jest czyjś kaprys, czy ktoś sobie wymyślił, czy naukowcy przed tym przestrzegają. Jeżeli to do nas nie trafia, co zrobimy naszym dzieciom nie odchodząc od węgla, a planeta coraz bardziej będzie się ogrzewać i zmieniać nasz klimat w klimat podzwrotnikowy, to zróbmy to dla własnych oszczędności. Ceny prądu będą rosły lawinowo, nie jesteśmy w stanie tego zatrzymać. Ceny uprawnień do emisji idą w górę i będą szły w górę, a to odbije się na naszych kieszeniach" - podkreślił Hołownia.

Jak zauważył, hurtowe ceny prądu w Polsce są najdroższe w Unii Europejskiej, co prawda nie dla obiorcy indywidualnego, bo rząd je reguluje, ale nie będzie trwało to wiecznie.

"Nie ma co dłużej chować głowy w piasek, że to nie jest jeszcze nasz problem. Nie ma innej drogi niż marsz w stronę neutralności klimatycznej i dekarbonizacji. Pytanie tylko jak to zbroić, żeby nie stracili na tym ludzie. Dlatego w Polsce 2050 tak duży nacisk kładziemy na program dotyczący dojścia do dekarbonizacji, neutralności klimatycznej. W założeniach programu pokazaliśmy jak po macoszemu w transformacji traktowany jest problem węgla brunatnego. Wszyscy koncentrują się na sektorze węgla kamiennego" - mówił Hołownia.

Na problem negatywnego odziaływania kopalni zagłębia konińskiego na środowisko od lat zwracają lokalne społeczności i samorządowcy regionu kujawsko-pomorskiego. Podnoszą, że odkrywki węgla brunatnego silnie oddziałują na zasoby wodne, powodują spadek produkcji rolnej i degradację środowiska naturalnego. W wyniku wieloletniej eksploatacji wyrobisk drastycznie obniżył się poziom wód gruntowych.

Przestrzegają też, że mogą wystąpić dalsze konsekwencje działalności kopalni, m.in. narażenie jeziora Gopło na bezpośredni brak zasilania w momencie wstrzymania pompowania wód z odwodnienia odkrywki "Tomisławice" oraz napełniania zamykanych wyrobisk wodą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj