Nad Włochy nadszedł w poniedziałek nowy antycyklon, który w tych dniach przyniesie na południu kraju temperatury od 45 stopni w Apulii do 48 stopni na Sardynii. Kolejną falę gorąca meteorolodzy nazwali Charon bis.
Upał ten podniesie też znacznie temperaturę mórz, co jest bardzo poważnym problem - wyjaśniają eksperci we włoskich mediach.
Jak podkreślają, pod koniec lipca temperatura wody w morzu ma wzrosnąć do 32 stopni i będzie wyższa nawet niż na Karaibach. Pod tym względem - dodają - obecne lato będzie gorsze od poprzedniego i bardziej niż kiedykolwiek można przekonać się obecnie, że zmiany w wyniku globalnego ocieplenia sprawiają, że we Włoszech klimat staje się coraz bardziej tropikalny.
Meteorolodzy zaznaczają, że po każdej fazie kolejnego antycyklonu afrykańskiego z temperaturami 40-48 stopni nadchodzą gwałtowne burze z gradobiciem. W minionych dniach wywołały one znaczne straty w regionach Wenecja Euganejska, Lombardia i Emilia-Romania.
sw/ ap/
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Roma Bojanowicz
Od ponad 3 lat pracuje jako redaktor portalu forsal.pl. Wcześniej związana z biznesAler.pl, polUkr.net oraz Obserwatorem Finansowym. Zajmuje się od niemal dekady kwestiami polityki międzynarodowej oraz rynkiem paliw, energetyką i ekonomią.
Powiązane
Nie przegap
Polecamy
Kraj
Świat
