Kryzys wodny w USA. Sztuczna inteligencja zabiera wodę pitną ludziom

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 października 2024, 13:16
Boom na sztuczną inteligencję pogarsza zużycie wody w Stanach Zjednoczonych i może prowadzić do zakłóceń w globalnym łańcuchu dostaw. To właśnie w regionach USA dotkniętych niedoborem wody buduje się infrastrukturę dla AI.

Regiony USA dotknięte niedoborem wody, jak Arizona i Teksas, to miejsce budowy centrów danych, zakładów produkcji chipów i innej infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją, które potrzebują ogromnych ilości wody do działania – podaje raport zatytułowany „The Future of Water Resilience in the U.S.” autorstwa JPMorgan Chase oraz ERM Sustainability Institute. Centra danych, które są niezbędne do szkolenia modeli sztucznej inteligencji, wymagają wody do chłodzenia serwerowni – często ze źródeł wody pitnej, czytamy w raporcie cytowanym przez Quartz.

Zagrożenie dla branży i społeczności

Rosnąca i przemieszczająca się populacja USA jest głównym czynnikiem powodującym spadek podaży słodkiej wody w niektórych częściach Stanów Zjednoczonych – podaje raport JPMorgan. Jednak „20% wody wykorzystywanej obecnie przez centra danych pochodzi z już problematycznych zbiorników wodnych, co stanowi zagrożenie dla branży technologicznej oraz otaczających społeczności i środowiska”.

Centra danych zużywają tyle wody, co miasto

Według raportu, średniej wielkości centrum danych zużywa średnio około 300 tys. galonów wody dziennie. Ale większe centra danych mogą zużywać do 5 milionów galonów wody każdego dnia – tyle samo, co miasto liczące od 10 tys. do 50 tys. mieszkańców. Autorzy raportu dodają, że w 2023 r. centra danych w USA zużyły ponad 75 miliardów galonów wody. Ponadto centra danych wymagają chipów, do produkcji których potrzebne są ogromne ilości wody. Według raportu, chipy odprowadzają również „wysoce toksyczne ścieki nasycone chemikaliami i metalami ciężkimi”.

Zapotrzebowanie na wodę na alarmującym poziomie

Zmiany klimatyczne i kwestie związane z gospodarką wodną już teraz stanowią wyzwanie dla zaopatrzenia w wodę, ale „sztuczna inteligencja i centra danych zwiększają skalę wyzwania” – powiedział Rama Variankaval, globalny szef działu doradztwa korporacyjnego w JPMorgan i główny autor raportu, w oświadczeniu udostępnionym Quartz.

Nieumiejętne zarządzanie wodą „może spowodować prawdziwe zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw”, jak stwierdzono w raporcie, zwłaszcza w branży sztucznej inteligencji, w której centra danych i chipy są kluczowymi przedsiębiorstwami. Pomimo negatywnego wpływu na cele klimatyczne, branża ta będzie gwałtownie rosnąć.

USA musi inwestować w wodę

W Stanach Zjednoczonych potrzebne są inwestycje w wodę, jako że „niedobór wody i nieprzewidywalność” mogą spowolnić wzrost PKB nawet o 6% na obszarach już dotkniętych niedoborem wody. Według raportu, w infrastrukturze wodnej w USA brakuje 91 miliardów dolarów w wydatkach publicznych rocznie.

oprac. Marta Mitek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj