Ceny gazu znów biją rekordy. We wtorek były one wyższe niż w październiku, gdy po raz pierwszy zaczęto mówić o kryzysie energetycznym.

Wtorkowy wzrost ceny można wiązać z przerwami w dostawie tego surowca przez gazociąg jamalski. Od soboty do Europy dociera tą drogą mniej gazu, co zachodnioeuropejscy politycy bezpośrednio wiążą z polityczną grą Kremla.

Jednocześnie, jak zauważa dziennik „Financieele Dagblad”, na wzrost mogła wpłynąć decyzja Francji o zamknięciu czterech reaktorów jądrowych w celu ich konserwacji.

Rząd stara się ograniczyć koszty dla indywidualnych odbiorców poprzez obniżkę podatku energetycznego. Ma to obniżyć przeciętnemu gospodarstwu domowemu rachunek za prąd i gaz o około 400 euro w 2022 r.

Wysoka cena gazu w Holandii doprowadziła już do upadku pięciu dostawców: nie mogli już sobie pozwolić na wysokie stawki rynkowe.