PKN Orlen odrzuca zarzuty dotyczące utrzymywania wysokich cen paliw na stacjach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
27 lutego 2023, 19:58
Manipulacją jest twierdzenie Donalda Tuska, że to PKN Orlen narzuca wysokie ceny na stacjach, koncern jest tylko jedną z wielu firm oferujących paliwa - podało biuro prasowe PKN Orlen odnosząc się do słów przewodniczącego PO. Spółka podkreśla, że ceny paliw w Polsce są jednymi z najniższych w Europie.

Jak powiedział szef PO podczas poniedziałkowego spotkania z wyborcami w Pabianicach (woj. łódzkie), "od wielu miesięcy Polacy płacą jedną z najwyższych cen w Europie na stacjach benzynowych, więc wy, kupując tę benzynę składacie się na zysk dla Orlenu i na możliwości zakupu ropy od Putina w roku, w którym trwa agresja rosyjska na Ukrainę".

Odnosząc się do słów Donalda Tuska, biuro prasowe PKN Orlen podkreśla, że ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce są jednymi z najniższych w Europie. "Wypowiedź Donalda Tuska, przewodniczącego Platformy Obywatelskiej, jakoby ceny tych paliw były w naszym kraju jednymi z najwyższych w Europie jest po prostu nieprawdziwa. Manipulacją jest również twierdzenie Donalda Tuska, że to PKN ORLEN narzuca wysokie ceny na stacjach. PKN ORLEN jest tylko jedną z wielu firm oferujących paliwa – zarówno w detalu, jak i hurcie" - podało.

Zwrócono uwagę, że udział spółki (już po połączeniu z Grupą LOTOS) w rynku hurtowym wynosi ok. 65 proc. "PKN ORLEN działa więc na konkurencyjnym rynku i to rynek wyznacza cenę paliw" - podkreślono.

Według biura prasowego spółki, przewodniczący Platformy Obywatelskiej wydaje się jednak nie brać pod uwagę praw rynku i zapewnia, że gdyby to on był u władzy, paliwa na stacjach byłyby po 5,17 zł za litr. "To nie jest cena rynkowa, co oznacza, że musiałaby zostać ustalona administracyjnie. Czym kończy się ręczne sterowanie cenami paliw, można było się przekonać obserwując sytuację na Węgrzech, gdzie wprowadzenie zaniżonych, sztucznych cen w detalu, doprowadziło do głębokiej destabilizacji całego rynku i deficytu paliw, a na końcu gwałtownego wzrostu ich cen. Przestrzegamy przed podobnymi eksperymentami w Polsce" - wskazano.

lgs/ skr/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj