"Ustawa wiatrakowa". Nawet branża wiatrowa ma zastrzeżenia do projektu zmian

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
5 grudnia 2023, 16:47
wiatraki
Nawet branża ma zastrzeżenia do projektu zmian w "ustawie wiatrakowej"./fot. materiały prasowe
Nawet branża ma zastrzeżenia do projektu zmian w "ustawie wiatrakowej". Zależy nam na pełnym procesie planistycznym z poszanowaniem strony społecznej i lokalnych społeczności – zapewnia szef Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej. 

"Wiatrakowa wrzutka"

Powiedzieć, że wiatraki mają pacha do legislacji, to nic nie powiedzieć. Ta branża jest wyjątkowo doświadczona procedowaniem wrzutkami. Do Sejmu trafiły dwa projekty ustawy o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw. Rządowy i poselski. Ten ostatni, poza mrożeniem cen energii, przewiduje liberalizację przepisów dotyczących budowy farm wiatrowych oraz poszerza katalog inwestycji celu publicznego, które mogą powstawać w ramach uproszczonej ścieżki. Projekt poselski zmniejsza też wymóg odległości wiatraków od domostw, do 500 m, a w przypadku małych wiatraków nawet do 300 m. Ta wrzutka oburzyła nie tylko rząd i posłów obozu Zjednoczonej Prawicy oraz część opinii publicznej, ale, jak się okazuje, nie oczekuje jej też sama branża wiatrakowa. 

Stanowisko branży wiatrowej

- Stanowisko branży wiatrowej jest jasne i nie zmienia się. Nie postulujemy i nie będziemy postulować o możliwość korzystania z instytucji celu publicznego dla lokalizacji farm wiatrowych. Te uproszczenia są przeznaczone dla infrastruktury energetycznej zapewniającej przesył energii elektrycznej i ciepła w Polsce. Nie ma potrzeby, aby inwestycje w farmy wiatrowe korzystały ze specjalnych praw zarezerwowanych do tego dokładnie dobranego katalogu inwestycji. Zależy nam na pełnym procesie planistyczny z poszanowaniem strony społecznej i lokalnych społeczności – wyjaśnił Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Okazuje się, że branża zadowoli się  wprowadzeniem minimalnej odległości 500 m od zabudowy mieszkalnej (dziś jest 700 m). Te 500 m to kompromis, który wiatraki wypracowały wcześniej z samorządami i ekologami. Taką odległość, jako bezpieczną, rekomenduje w opracowaniu dotyczącym wpływu farm wiatrowych na zdrowie człowieka Polska Akademia Nauk. 

Kodeks Dobrych Praktyk

PSEW, chcąc uspokoić tych, których wrzutka poselska zaniepokoiła, przyjęło Kodeks Dobrych Praktyk. 

- Energia z wiatru jest potrzebna do obniżenia rachunków za prąd i zwiększenia naszej suwerenności. Będziemy dbać o akceptację społeczną tego projektu. Protestujemy przeciwko wykorzystywaniu energii odnawialnej do walki politycznej i dalszej polaryzacji społeczeństwa. Dlatego proponujemy 5 kroków do uchwalenia dobrej, nowej ustawy – pisze w swoim stanowisku PSEW. 

Pierwszy to bezpieczna odległość. Farmy wiatrowe powinny być lokalizowane w minimalnej odległości od gospodarstw domowych wynoszącej 500 metrów oraz z uwzględnieniem oddziaływania akustycznego, które może oszacować większą odległość. Zmiana z 700 m na 500 m zwiększy o 100 proc. powierzchnię dostępną dla lokalizacji lądowych farm wiatrowych w Polsce. 

Krok drugi, to pełna i jasna ścieżka planistyczna, która ma zapewnić wymóg lokalizowania farm wiatrowych na podstawie miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego oraz zintegrowanych planów inwestycyjnych. Dalsze kroki, to zapewnienie gminom przychodów z farm wiatrowych, a ich mieszkańcom dzięki uwzględnieniu w ustawie tzw. prosumenta wirtualnego, tańszego prądu. Inwestorzy mają oferować obowiązkowo 10 proc. mocy do dyspozycji mieszkańców gminy, w której postawią wiatrak. Wreszcie krok piąty, dozór Urzędu Dozoru Technicznego. Zgodnie z nowymi przepisami przed przystąpieniem do eksploatacji elektrowni wiatrowej inwestor będzie zobowiązany uzyskać decyzję zezwalająca na eksploatację wydawaną przez UDT na wniosek inwestora.

Nie wiadomo, czy sugestie branży zostaną wykorzystane w przyjmowaniu nowej ustawy. Co prawda posiedzenie połączonych sejmowych komisji do spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych oraz Finansów Publicznych poświęcone rządowemu i poselskiemu projektowi nadal jest planowane na 6 grudnia, ale Onet poinformował, że prace nad zmianami w ustawie wiatrakowej mają zostać wstrzymane i jako projekt rządowy wrócić, po zmianie rządu. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj