Niepokój polskich firm na Ukrainie. "Naszych pracowników zabrano do wojska"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 stycznia 2022, 09:33
wojsko Ukraina
wojsko Ukraina/Shutterstock
Polski przedsiębiorca mający fabrykę na Ukrainie od rana do nocy otrzymuje telefony i maile od swoich kontrahentów z całej Europy Zachodniej. Pytają, czy będzie w stanie realizować kontrakty – czytamy w czwartkowej "Gazecie Wyborczej”.

Jak podaje "Gazeta Wyborcza", nowosądeckie Fakro, drugi największy na świecie producent okien dachowych, od 20 lat ma na Ukrainie trzy fabryki. We Lwowie i okolicach, tuz przy granicy polsko-ukraińskiej (Lwów, Nowograd, Szkło). Zajmuje się produkcją elementów metalowych do okien i obróbką drewna oraz montażem okien dachowych. Zatrudnia pół tysiąca osób. Cała produkcja trafia na rynek ukraiński, białoruski i rosyjski.

"Już odczuwamy niepokój związany z możliwym wybuchem wojny. Po prostu naszych pracowników zabrano do wojska i mamy problem z obsadą stanowisk" - twierdzi cytowany przez "GW" właściciel Fakro Ryszard Florek.

"Nasze fabryki na Ukrainie produkują na rynek ukraiński. Gdy wybuchnie wojna, kraj i mieszkańcy Ukrainy będą ubożsi i po prostu nie będzie kto miał kupować okien. Mogą się tez pojawić problemy w logistyce. Tak więc z niepokojem obserwujemy to, co się na Ukrainie dzieje" - mówi.

Gazeta zaznacza, że polscy przedsiębiorcy działający na wschodzie niepokoją się nie tylko o biznes, ale też o ludzi, pracowników, którzy się zwyczajnie martwią, co będzie dalej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj