"Widzimy wyraźnie, że ludzie, dostrzegając jak uciążliwe są regulacje obowiązujące w tej chwili, i jak dokuczliwy może być całkowity zakaz handlu od 2020 roku, przychylniej oceniają to, co było rok temu, czyli dwie niedziele handlowe w miesiącu" – ocenił, cytowany we wtorkowym komunikacie, prezes ZPP Cezary Kaźmierczak.

Zdaniem Kaźmierczaka w perspektywie "najbardziej restrykcyjnych regulacji, które mają zacząć obowiązywać w przyszłym roku, łagodniejsze ograniczenia wyglądają na dużo bardziej racjonalne".

Dom badawczy Maison&Partners przeprowadził na zlecenie Związku Przedsiębiorców i Pracodawców kolejne badanie postaw Polaków wobec zakazu handlu w niedziele. 45 proc. badanych ocenia te regulacje "raczej" lub "zdecydowanie" pozytywnie. "W listopadzie 2018 roku było ich 43 proc." - wskazano.

Reklama

Z kolei, odsetek osób popierających rozwiązania obowiązujące w 2019 roku wynosi 37 proc. i jest o cztery punkty procentowe niższy, niż w pierwszym badaniu, przeprowadzonym w listopadzie 2018 roku. "Podobnie jest w przypadku odsetka zwolenników regulacji przyszłorocznych, czyli zakazu handlu we wszystkie niedziele – wynosi on 32 proc. (...), podczas gdy w listopadzie 2018 roku było ich 35 proc." - wskazano.

Natomiast odsetek przeciwników regulacji obowiązujących w 2019 i planowanych na 2020 rok pozostaje taki sam – mniej więcej połowa Polaków jest przeciwna tym rozwiązaniom. Spadła również liczba zwolenników zakazu handlu w niedziele – z 31 proc. w listopadzie 2018 roku, do 26 proc. w bieżącym badaniu.

"Odsetek osób krytycznych wobec regulacji jest wyższy wśród mieszkańców małych miast i wśród osób pracujących w handlu. Zauważamy to od pierwszej fali badania" - podkreśliła, cytowana w komunikacie, prof. Dominika Maison z Maison&Partners.

Badanie "Postawy i opinie wobec ograniczenia handlu w niedziele – pomiar marzec 2019" przeprowadzono na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie losowo-kwotowej dorosłych Polaków (N=1086) metodą CAWI na panelu badawczym Ariadna.

>>> Czytaj również: Rząd proponuje 9 proc. wzrostu wynagrodzenia nauczycieli. Strajku nie będzie?