Piłka nożna, wrestling i Netflixlandy. Jaki plan ma serwis streamingowy na przyciągnięcie nowych klientów?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lipca 2024, 15:54
netflix vod
Piłka nożna, wrestling i Netflixlandy. Jaki plan ma serwis streamingowy na przyciągnięcie nowych klientów?/ShutterStock
Jeśli chodzi o liczbę subskrybentów, w ostatnim kwartale Netflix znacząco wyprzedził swoich streamingowych konkurentów, takich jak Max czy Apple TV+. Miał ich rekordowe 269,9 miliona. Po części tak świetny rezultat zawdzięcza ukróceniem polityki współdzielenia kont. Na wszelki wypadek jednak w 2025 rok przestanie informować o kwartalnych liczbach subskrybentów. Ma też plan na to, jak przyciągnąć do siebie nowych.

O nowych pomysłach Netflixa na siebie, które zbliżą jego ofertę do… tradycyjnej telewizji, którą wszak zrewolucjonizował, dla CNN pisze Samantha Delouya.

Stare, dobre transmisje meczyków

Mecze piłki nożnej, transmisje rozgrywek wrestlingowych, wreszcie – doświadczenia zapewniające wyższy poziom imersji (czyli wczucia się) – tak Netflix zamierza ubogacić swoją ofertę. Być może właściciele firmy liczą, że w ten sposób przyciągną nieco bardziej zachowawczą publiczność, która jak dotąd pozostawała wierna ramówce tradycyjnej telewizji.

Analityk firmy Tim Nollen powiedział, że Netflix chce być czymś więcej niż tzw. starzy nadawcy w dawnych, dobrych czasach. Z pewnością jednak to właśnie oni odpowiadali wtedy za to, żeby masy mogły oglądać największe imprezy sportowe. Teraz zadba o to platforma streamingowa, która podpisała trzyletnią umowę na transmisję bożonarodzeniowych meczy National Football League (NFL).

Nie jest to bynajmniej autorski pomysł Netflixa – platforma Peacock (streaming od NBCUniversal) w ciągu trzech dni odnotowała 2,8 miliona nowych rejestracji po tym, jak ogłosiła, że będzie transmitować play-offową rozgrywkę NFL. Ten jednak będzie transmitował także rozgrywki wrestlingowe – podpisał umowę również z WWE Raw.

Ekosystem Netflixa

Pomysł z transmitowanie meczów wydaje się biznesowym samograjem, firma jednak ma także inne, śmiałe i nieco bardziej ryzykowne plany. Chce mianowicie otworzyć dwa ogromne centra rozrywki o nazwie Netflix House. Wybrano już nawet miejsca – to tereny dawnych domów towarowych w Dallas i w okolicach Filadelfii.

Każdy z obiektów ma mieć powierzchnię ponad 9000 metrów kwadratowych i zostać przystosowany do tego, aby mogły się w nim odbywać imprezy, a także działać bary, restauracje oraz sklepy pełne netflixowego merchu. Ich główną funkcją będzie budowanie lojalności wobec marki, choć rozmachem będą odbiegać od przepychu parków tematycznych Disneya czy Universala.

Jak powiedział firmowy analityk David Joyce, zadaniem parków będzie utrzymanie w „ekosystemie Netflixa” tych klientów, którzy są już z platformą od jakiegoś czasu i mogą oczekiwać, że zapewni im ona kolejne doznania.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj