Paliwo będzie droższe

Paliwa na stacjach będą drożeć nawet o kilkanaście groszy na litrze w następnym tygodniu, ze względu na napięcia geopolityczne, przekładające się na drożejącą ropę naftową oraz słabnącą złotówkę, wynika z komentarza rynkowego analityków Reflex. Jak oceniają eksperci ceny detaliczne paliw wzrosną o 10-15 groszy za litr w następnym tygodniu.

Podwyżki cen paliw już notujemy na rynku hurtowym, ale wkrótce drożej będzie też na stacjach benzynowych - zauważają analitycy Reflex. Wzrost ryzyka geopolitycznego po wtorkowych rozmowach w Genewie i braku porozumienia miedzy USA a Iranem powoduje wzrost cen ropy do poziomu najwyższego od lipca ub. roku. Jednocześnie złoty traci na wartości wobec USD, a to wszystko niemal gwarantuje nam droższe paliwa na rynku krajowym.

Zróżnicowana sytuacja na stacjach paliw

W tym tygodniu sytuacja na stacjach była wyraźnie zróżnicowana. Notowaliśmy już podwyżki, ale jeszcze na wielu stacjach ceny były stabilne. Średnio za benzyny i olej napędowy płaciliśmy o 2-3 gr/l więcej niż przed tygodniem, a za autogaz 4 gr/l. Uwzględniając już odnotowaną skalę podwyżek w hurcie i prawdopodobny dalszy ich wzrost, w kolejnym tygodniu podwyżki na stacjach będą bardziej odczuwalne. Benzyny mogą drożeć średnio o 10 gr/l, olej napędowy o 15 gr/l i autogaz o 4 gr/l.

Średnie ceny paliw 19 lutego br.:

• Benzyna bezołowiowa 95: 5,67 zł/l (+2 gr/l)

• Benzyna bezołowiowa 98: 6,43 zł/l (+3 gr/l)

• Olej napędowy: 5,92 zł/l (+2 gr/l)

• Autogaz: 2,76 zł/l (+4 gr/l)

Prognoza na okres 23-27.02.2026:

• Pb95 – 5,67 zł/l (+10 gr/l)

• Pb98 – 6,53 zł/l (+10 gr/l)

• ON – 6,07 zł/l (+15 gr/l)

• LPG – 2,80 zł/l (+4 gr/l)

Tydzień na rynku ropy naftowej

Tydzień na rynku ropy naftowej upływa pod znakiem geopolityki. Ceny kwietniowej serii kontraktów na ropę Brent ustanowiły w mijającym tygodniu nowe tegoroczne maksima w rejonie 72 USD/bbl i są najwyższe od lipca 2025 roku. W piątek 20 lutego rano ceny ropy naftowej są stabilne, a rynek czeka na dalszy rozwój wydarzeń na linii USA-Iran.

Druga runda irańsko-amerykańskich negocjacji w Genewie nie przyniosła satysfakcjonującego dla strony amerykańskiej rozwiązania, w związku z tym wzrosło ryzyko amerykańskiego ataku na Iran. USA chcą od Iranu ustępstw w zakresie programu nuklearnego i rozwoju rakiet balistycznych. Iranowi z kolei zależy na zniesieniu amerykańskich sankcji. Od blisko 4 miesięcy, właśnie ze względu na zaostrzenie sankcji obserwowany jest systematyczny spadek irańskiego eksportu. W styczniu eksport kształtował się na średnim poziomie 1,3-1,4 mln bbl/d. Dodatkowo 2-3 krotnie wzrosła w ciągu roku ilość niesprzedanej irańskiej ropy naftowej przechowywanej na tankowcach.

Rośnie więc premia za ryzyko geopolityczne, a rynek obawia się wpływu potencjalnego konfliktu militarnego USA-Iran na dostawy ropy naftowej i gazu LNG z regionu Zatoki Perskiej przez kontrolowaną przez Iran strategiczną Cieśninę Ormuz. Cieśniną Ormuz przepływa średnio 20 mln bbl/d ropy naftowej i produktów naftowych, co stanowi około 27% światowego morskiego handlu ropą naftową i paliwami. Drogą tą transportują swoją ropę naftową najwięksi producenci OPEC, czyli Arabia Saudyjska, Irak, Kuwejt czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Możliwości alternatywnego transportu są bardzo ograniczone i szacowane na około 15-25% przepływającego aktualnie przez Cieśninę Ormuz wolumenu. Ropociągi omijające cieśninę posiada Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale ich przepustowość jest niewystarczająca.

Dodatkowo około 20% światowego handlu gazem LNG transportowane jest również Cieśniną Ormuz.

Ponad 80% transportowanej Cieśniną Ormuz ropy naftowej i gazu LNG trafia na rynki azjatyckie, a kluczowymi klientami są Chiny i Indie. Około 40-50% trafiającej do Chin ropy naftowej transportowane jest właśnie tą drogą. Jest to również główna droga transportu LNG z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Udział Kataru w światowym eksporcie LNG sięga 20%.

W dalszym ciągu, pomimo gotowości do ataku na Iran, USA nie wykluczają dyplomatycznego rozwiązania spornej kwestii rozwoju irańskiego programu nuklearnego, z tym, że Iran ma coraz mniej czasu na zaakceptowanie amerykańskiej propozycji.

(ISBnews/Reflex)