Oblano farbą salon Tesli w Berlinie. "Zamknięte do odwołania z powodu faszyzmu"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
1 kwietnia 2025, 08:54
Szwecja, serwis Tesla
Oblano farbą salon Tesli w Berlinie. "Zamknięte do odwołania z powodu faszyzmu"/shutterstock
Wypowiedzi i zaangażowanie polityczne Elona Muska budzą kontrowersje na całym świecie. Niektórzy dają temu wyraz. Tak się stało w Berlinie, gdzie kilku aktywistów z grupy Nowe Pokolenie (wcześniej Ostatnie Pokolenie) oblało w poniedziałek niebieską farbą oddział Tesli w Berlinie-Reinickendorfie. Jeden z niesionych przez protestujących plakatów brzmiał: "Zamknięte do odwołania z powodu faszyzmu" - pisze portal dziennika "Bild".

Dochodzenie ws. uszkodzenia mienia

Rzecznik policji powiedział "Bildowi": "Kilka osób spryskało fasadę, strefę wejściową i sześć pojazdów wystawowych". Dwie kobiety, w wieku 28 i 44 lat, zostały zatrzymane. Po ustaleniu ich tożsamości kobiety zostały zwolnione. Służba bezpieczeństwa prowadzi dochodzenie w sprawie uszkodzenia mienia.

Aktywiści wybrali kolor niebieski

Jak pisze portal berlińskiego dziennika "Tagesspiegel", aktywiści celowo wybrali niebieski kolor; to barwa prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD). Nowe Pokolenie napisało na Instagramie, że powodem protestu "jest destrukcyjny wpływ polityczny szefa Tesli Elona Muska w USA. Wybór koloru jest aluzją do faszystowskiej postawy Elona Muska i jego wsparcia dla AfD". Przed wyborami do Bundestagu Musk kilka razy wyrażał swoje poparcie dla AfD.

Według Nowego Pokolenia protest jest częścią kampanii, która rozpoczęła się 1 marca. W ostatnich latach grupa "Ostatnie pokolenie" domagała się bardziej zdecydowanej polityki klimatycznej, organizując liczne protesty, m.in. gromadząc aktywistów, którzy przyklejali się do ulic.

"Demokratyczna rewolucja bez użycia przemocy"

Na stronie neuegeneration.com czytamy, że "czas na demokratyczną rewolucję bez użycia przemocy". Zdaniem niemieckich aktywistów z Nowego Pokolenia: "Świat jest bardziej niestabilny niż kiedykolwiek i stoimy przed wyborem: czy pozwolimy wygrać superbogatym i ich prawicowym sojusznikom? Czy też skorzystamy z okazji, by obrać kurs na sprawiedliwą przyszłość?".

Aktywiści deklarują: "Pokazujemy, że istnieje inna droga. Wspólnie rozpoczynamy protesty. Wywieramy presję na polityków".

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj