58 proc. drobiu wysyłanego z Polski za granicę pochodzi z uboju rytualnego

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
29 września 2020, 08:35
Drób
<p>Drób</p>/Shutterstock
Produkty z uboju rytualnego to "nieznacząca" część eksportu polskiego mięsa; uważają zwolennicy "piątki dla zwierząt". Okazuje się, że są w błędzie. Aż 58 proc. drobiu wysłanego za granicę w ubiegłym roku wyprodukowano właśnie w ten sposób.- pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".

Jak podaje dziennik, dane pochodzą z Głównego Inspektoratu Weterynarii. "W przypadku wołowiny jest to jedna trzecia eksportu" - dodaje.

Według gazety, mięso z rytualnego uboju trafia przeważnie na rynek unijny, zaś w Polsce nie ma wielu konsumentów. "Sięgają po nie głównie muzułmanie i Żydzi z powodów religijnych. I choć nadal relatywnie niewiele mięsa halal trafia poza Unię, to producenci uważają, że dziś rynki perspektywiczne są tylko tam. W Europie koronawirus uderzył w gastronomię, a brexit może odciąć rynek brytyjski" - czytamy.

Dariusz Goszczyński z Krajowej Rady Drobiarstwa wskazuje, że miesiąc na wygaszenie produkcji to za mały okres czasu na spłacenie wieloletnich kredytów inwestycyjnych i znalezienie nowych klientów. "To oznacza falę bankructw, która obciąży też finansujące rolnictwo banki" – mówi. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj