Blisko 12 proc. światowego handlu przepływa przez Suez. Mimo to Kanał znany jest przede wszystkim ze swojej roli na rynkach energetycznych. Bardzo rzadko o tym akwenie mówi się w kontekście transportu żywności, a tym bardziej kawy. Jednak tylko dwóch głównych producentów robusty - Brazylia i Wybrzeże Kości Słoniowej - nie korzysta z tej kluczowej drogi, aby dotrzeć do swoich konsumentów w Europie. Natomiast wszystkie ziarna kawy sprowadzane do Europy z Afryki Wschodniej i Azji przepływają właśnie przez ten Kanał.

Co ze smakiem „małej czarnej”?

Reklama

Brak odpowiednich kontenerów do przewozu ziaren spowodował, że palarnie kawy na kontynencie od wielu miesięcy walczyły o dostawy kawy z Wietnamu, największego na świecie producenta robusty. Właśnie wtedy, gdy dostępność zbiorników przystosowanych do transportu kawy znacząco się zwiększyła Kanał Sueski został zablokowany. Wpłynie to nie tylko na opóźnienie dostaw ziaren do europejskich palarni. Zablokowane kontenery u wybrzeży Egiptu pogłębią globalny niedobór kawy, który spowodował obniżenie zapasów w USA do najniższego poziomu od sześciu lat.

W przeciwieństwie do palarni w USA, palarnie kawy w Europie nie mogą przerzucić się na dostawy robusty z Brazylii, która ma zupełnie inny smak. W rezultacie niektóre palarnie na kontynencie zwróciły się ostatnio o dostawy z Afryki Wschodniej, aby uzupełnić niedobór ziaren robusty z Wietnamu, kupując zapasy z miejsc takich jak Uganda lub ziaren arabiki o łagodniejszym smaku z tego regionu.

Kryzys goni kryzys

Również afrykańskie odmiany robusty podróżują przez Suez. Handlowcy, którzy przechowują je w europejskich magazynach, pobierają dużą premię na rynku fizycznym. W szczytowym okresie braku kontenerów handlowcy żądali 450 dolarów za tonę powyżej ceny giełdowej wietnamskiej kawy przechowywanej w Europie. Oznacza to trzykrotny wzrost stawki.

Od wtorku na zablokowanym szlaku handlowym stoi flota statków przewożących towary o wartości prawie 10 miliardów dolarów. Uwolnienie 200 000 tonowego statku może zająć od kilku dni do nawet kilku tygodni. W tym czasie zator na morskim szlaku najprawdopodobniej będzie się dalej powiększał.

Linie kontenerowe AP Moller-Maersk A / S i Hapag-Lloyd AG poinformowały, że rozważają wysyłanie statków dookoła Afryki, aby uniknąć zatorów w Kanale Sueskim. Nawet jeśli tak się stanie, rozładowanie kolejki statków i tak zajmie trochę czasu.