11 czerwca 2026 r. Sejm uchwalił Ustawę o systemach sztucznej inteligencji. Jest to ustawa wdrażająca do polskiego porządku prawnego europejski Akt o sztucznej inteligencji (AI Act). Spytaliśmy ekspertów jak przygotować firmę na nowe przepisy o sztucznej inteligencji.
Piaskownica regulacyjna: Polska z opóźnieniem, ale nie bez szans
Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało uruchomienie pierwszej polskiej piaskownicy regulacyjnej do sierpnia 2026 roku, z portalem ai.gov.pl jako punktem wejścia. Piaskownica to kontrolowane środowisko, w którym firmy mogą testować rozwiązania oparte na AI jeszcze przed ich rynkowym debiutem – pod nadzorem regulatora.
Jak tłumaczył w rozmowie z Forsal.pl Marcin Smereka, CTO firmy Sente: „Piaskownice regulacyjne to dla mnie najciekawszy fragment całego AI Act – bo to jedyna jego część, która zamiast czegoś zakazywać, realnie coś umożliwia. To kontrolowane środowisko, w którym można rozwijać i testować nowe rozwiązania AI jeszcze przed wprowadzeniem na rynek, pod okiem regulatora, który nie czeka na Twój błąd, tylko siedzi z Tobą przy jednym stole. Dokumentacją z piaskownicy można potem wykazać zgodność – to rodzaj próby generalnej przed prawdziwą premierą."
Dodał, że wzorem dla Polski może być Hiszpania – pierwsza w UE, która uruchomiła zarówno piaskownicę, jak i krajową agencję ds. AI. Przeszło przez nią już ponad dwadzieścia systemów, w tym rozwiązania wysokiego ryzyka. W ocenie Smereka, dobrze zaprojektowana piaskownica nie spowalnia innowacji, tylko ją porządkuje i przyspiesza.
"Polska jest tu spóźniona, ale to akurat może być atutem – nie musimy wymyślać mechanizmu od zera, możemy podejrzeć najlepsze wzorce i wdrożyć je sprawnie. Jeśli pierwsza polska piaskownica powstanie na czas i będzie realnie dostępna dla mniejszych firm, to jest dokładnie ten mechanizm, którego polskiemu sektorowi technologicznemu brakowało, żeby z rynkami zachodnimi konkurować, a nie tylko za nimi nadążać" -podsumował Smereka.
- Rewolucja AI w pracy w biurze. Sztuczna inteligencja dla pracownika oznacza mniej stresu, wzrost zaangażowania, ale też powoduje negatywne odczucia
- Sztuczna inteligencja. Nawet prymusi mają problem z wdrożeniem unijnego AI Act przed ostatecznym terminem w sierpniu
- Rosyjskie materiały propagandowe w bazie dla AI? Eksperci biją na alarm
Jak zabrać się za AI Act? Zacznij od listy narzędzi
Wojciech Nowak, CEO Sente, radzi firmom, by nie szukały gotowych odpowiedzi zanim nie zrobią porządku we własnym podwórku. „Pierwsza rada jest prozaiczna: nie panikować, tylko zacząć od inwentaryzacji. Większość firm nie wie, ilu narzędzi z AI faktycznie używa – a bez tej listy nie da się ocenić niczego" – przekazał w rozmowie z Forsal.pl.
Po inwentaryzacji przychodzi klasyfikacja według poziomu ryzyka. Większość systemów operacyjnych – magazynowych, planistycznych czy raportowych – mieści się w kategoriach niskiego lub ograniczonego ryzyka. Granica przesuwa się jednak, gdy system zaczyna oceniać konkretnego pracownika lub przydzielać mu zadania na podstawie jego zachowania – wtedy może wejść w kategorię wysokiego ryzyka.
Producent czy użytkownik? Rola firmy decyduje o obowiązkach
Wskazał także, że kluczowe jest rozróżnienie między producentem oprogramowania AI a firmą, która z gotowego narzędzia jedynie korzysta. Zdecydowana większość przedsiębiorców należy do tej drugiej grupy. Dla nich priorytetem są trzy obszary: szkolenia pracowników, przejrzysta informacja dla klientów o kontakcie z systemem AI oraz zachowanie ludzkiego nadzoru nad decyzjami. Przypomniał, że obowiązek zapewnienia pracownikom kompetencji w zakresie AI obowiązuje już od lutego 2025 roku. Jego brak może skutkować karą.
Zgodność z AI Act łatwiej kupić razem z narzędziem
Nowak zaproponował praktyczne rozwiązanie: zamiast budować zgodność z przepisami samodzielnie, warto wymagać jej od dostawców.
„Zamiast budować compliance w pojedynkę, warto pytać dostawców – czy rozwiązanie jest zgodne z AI Act, jak zapewniacie transparentność, gdzie jest nadzór człowieka. To powinno wejść do każdego zapytania ofertowego" – podkreślił.
Dodał, że warto się zająć tym już teraz, bo kary za naruszenia przepisów sięgają na poziomie unijnym kilku procent rocznego obrotu firmy, choć dla mniejszych podmiotów są proporcjonalnie łagodniejsze.
Odniósł się także do prac Komisji Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji (KRiBSI). Komisja ta, zgodnie z uchwaloną przez Sejm Ustawą z 11 czerwca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji, będzie organem nadzorującym rynek AI.
"Liczę, że nowo powołany organ będzie wobec firm technologicznych partnerem, a nie tylko kontrolerem; że zacznie od wytycznych i wsparcia, zanim sięgnie po sankcje. Tak robi to dziś Hiszpania, najbardziej zaawansowany rynek w UE, gdzie regulator otwarcie deklaruje podejście »najpierw wytyczne«. Polska jest spóźniona, więc teraz liczy się tempo i jakość wdrożenia, a nie kolejne opóźnienia. Kalendarz jest etapowy: część obowiązków już obowiązuje, większość przepisów wchodzi w 2026, a terminy dla systemów wysokiego ryzyka są jeszcze na poziomie UE dopinane – więc lepiej podejść do tego z gotową listą niż z pustą kartką. - podsumował.
- Powyżej tych limitów oszczędności trzeba będzie od 2027 r. płacić nowy podatek. Podatek Belki nie zniknie ale będą zwolnienia podatkowe dla posiadaczy kont OKI
- Upały w pracy? Tego pracodawca nie może dziś odmówić pracownikowi
- Elektrownia jądrowa w 2036 roku? Prezes: „Nie można zakładać, że mamy jeszcze dziesięć lat” [WYWIAD]
Specjalizuje się w tematach z pogranicza bezpieczeństwa, finansów i technologii. Publikuje w serwisach Grupy INFOR, m.in. na Dziennik.pl i Forsal.pl.
