Na pytanie "Czy zgadza się pani/pan z poglądem, że oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym?" w bieżącej edycji badania twierdząco odpowiedziało 94,2% respondentów, podtrzymując tym samym wynik z zeszłego roku. Dla porównania, w 2016 r. wynosił on 96,5%. Z upływem czasu wzrasta - i to ponad 3-krotnie - odsetek osób, które mają wątpliwości co do konieczności spłaty - z 1,4% w 2016 r. do 4,6% w 2019 r. Zmniejsza się natomiast grupa tych, którzy nie zgadzają się z powyższą normą moralną - z 2,1% w 2016 r. do 1,2% w 2019 r., podano.

"Przybywa osób, które nie zawsze uznają spłatę długów za obowiązek moralny. Jak wynika z badań, negatywne zmiany w podejściu społeczeństwa do tego obowiązku moralnego nabrały tempa w ostatnich latach. Wywiązywanie się ze zobowiązań finansowych oraz prawa wierzyciela do odzyskania swoich należności podważa już ok. 6 na 100 Polaków. Powinno to zastanawiać i inspirować do dyskusji o przyczynach takiego zjawiska w szerokich kręgach - rządowych, finansowych, mediach, jak i w świecie akademickim i naukowym" - powiedział prezes KPF Andrzej Roter, cytowany w komunikacie.

Analiza profilu osób, które nie zgodziły się z poglądem, że oddawanie długów jest zawsze obowiązkiem moralnym lub nie miały na ten temat opinii, wskazuje, że częściej są to mężczyźni niż kobiety, najczęściej osoby młode (w wieku 18-29 lat) oraz zmagające się z problemami ze spłatą pożyczki lub kredytu.

"Pozostałe pytania, dotyczące możliwości usprawiedliwiania konkretnych praktyk, jakie mogą być stosowane przez Polaków w codziennym życiu, dotyczyły akceptacji zachowań, takich jak:
- zatajanie informacji uniemożliwiającej wzięcie kredytu
- zaciąganie kredytu, nie zapoznając się dokładnie z warunkami spłaty
- praca na czarno, by uniknąć ściągania długów z pensji
- zawyżanie wartości poniesionych szkód, by uzyskać nienależne odszkodowanie
- płacenie gotówką bez rachunku, by uniknąć płacenia VAT
- częsta zmiana rachunku bankowego, by uniknąć zajęcia środków przez komornika
- przepisywanie majątku na rodzinę, by uciec przed wierzycielem
- niezwracanie uwagi kasjerowi, który pomylił się na własną niekorzyść
- posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości, by uzyskać kredyt" - czytamy dalej.

Zachowania te zostały podzielone na trzy grupy tematyczne: spłata zobowiązań, zaciąganie kredytów oraz inne sytuacje życiowe. Najwyższy poziom akceptacji zachowań niemoralnych i nierzetelnych (52%) dotyczy spłaty zobowiązań. W badaniu obszar ten obejmowały pytania mówiące o: pracy na czarno w celu uniknięcia ściągania długów z pensji, zmianie rachunku bankowego po to, by komornik nie zajął pieniędzy i przepisywania majątku na rodzinę, aby uciec przed wierzycielem. W drugiej kolejności znalazła się grupa nieetycznych zachowań z zakresu zaciągania zobowiązań kredytowych - średnio ponad 44% respondentów zadeklarowało w 2019 r. ich akceptację. Ankietowani byli tu pytani o zatajanie informacji uniemożliwiającej wzięcie kredytu, zaciąganie kredytu bez zapoznania z warunkami jego spłaty oraz o posługiwanie się cudzym dokumentem tożsamości, w celu wyłudzenia kredytu. Akceptacja nieetycznego zachowania związanego z innymi obszarami niż spłata zobowiązań i kredyty, wymierzona m.in. przeciw ubezpieczycielom i państwu, wypadła na poziomie 39%. Objęła takie sytuacje jak: zawyżanie wartości poniesionych szkód, by uzyskać nienależne odszkodowanie, płacenie gotówką bez rachunku, by uniknąć płacenia VAT, oraz niezwracanie uwagi kasjerowi, który pomylił się na własną niekorzyść, wskazano także.

"Średnia wszystkich sum odsetków odpowiedzi czasem, często lub zawsze na pytania o możliwość usprawiedliwiania poszczególnych działań, wyznaczyła Indeks Akceptacji Nieetycznych Zachowań Finansowych (permisywizmu moralnego). Stanowi on wskaźnik przyzwolenia na naruszanie przez konsumentów norm prawnych bądź standardów etycznych. W 2019 roku wyniósł on prawie 41, co oznacza, że Polacy są skłonni usprawiedliwiać odstępstwa od zasad w ponad dwóch piątych sytuacji. Wynik ten wskazuje na bardzo duży zakres społecznego przyzwolenia na nadużycia konsumenckie w obszarze finansów" - wyjaśniła Anna Lewicka-Strzałecka z IFiS PAN, autorka badania.

Potwierdzeniem tych obserwacji jest rosnąca liczba niesolidnych dłużników w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie Biura Informacji Kredytowej. W ciągu trzech lat, od marca 2016 r. do marca 2019 r., liczba niespłacających w terminie swoich zobowiązań wzrosła o 30%, a kwota ich zaległości zwiększyła się o 67%. Niesolidnych dłużników jest już niemal 2,8 mln, mają na koncie nieopłacone w terminie 76 mld zł, z czego 11,8 mld zł to alimenty. Średnio na jedną osobę przypada 27 158 zł zaległości.

Głównym celem badania moralności finansowej Polaków jest ocena poszczególnych nadużyć dokonywanych przez konsumentów. Tegoroczna edycja, wykonana w marcu 2019 roku na zlecenie KPF, w partnerstwie z BIG InfoMonitor, Everest Finance i Polską Siecią Windykacji, przez firmę Biostat, miała formę telefonicznego sondażu na ogólnopolskiej, reprezentatywnej 1000-osobowej próbie Polaków w wieku powyżej 18 lat. Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI, a realizacji celu służył kwestionariusz ankiety składającej się z 23 głównych pytań i 7 pytań metryczkowych. 

>>> Czytaj też: Po wejściu do UE polskie mieszkania podrożały cztery razy