Energa - przykład tego, co polityka może zrobić z wartością firmy. Spółka opuści GPW?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
12 października 2020, 11:53
Energa - akcjonariat
<p>Energa - akcjonariat</p>/Wysokie Napięcie
PKN Orlen dąży do wycofania z giełdowego obrotu akcji Energi. Ruch nie jest zaskoczeniem, bo nowy właściciel gdańskiej spółki energetycznej tworzy koncern multienergetyczny i na nowo będzie układał strukturę grupy. Gdańska spółka może trafić do podręczników ekonomii jako przykład tego, co polityka może zrobić z wartością firmy

Energa, która zadebiutowała na warszawskim parkiecie jako ostatnia z czterech głównych spółek energetycznych Skarbu Państwa, może zostać pierwszą, która ten parkiet opuści. Trzeci pod względem wielkości dystrybutor energii elektrycznej w Polsce przeszedł w ostatnich latach dużą przemianę.

Energa, po debiucie w 2013 r. przez rok była blue chipem warszawskiego parkietu. Cena akcji wzrosła z 15 do 25 zł. Spółka miała największy udział odnawialnej energii w swoim miksie, przecierała drogę do inteligentnych sieci elektroenergetycznych. Mogła być polskim Enelem. Ta włoska firma energetyczna również jest kontrolowana przez państwo, ale dzięki inwestycjom w nowe technologie i OZE oraz odejściu od węgla dziś spija "giełdową śmietanę" - od 2012 r. wartość akcji wzrosła prawie trzykrotnie. Enel ma jednego prezesa od 6 lat, choć Włochy miały w tym czasie kilka rządów.

Energa zaś po wmuszonym przez rząd PO-PSL odejściu Mirosława Bielińskiego wpadła w wir nieustannych roszad kadrowych. Na domiar złego po zmianie rządu w 2016 r. zaangażowała się w ratowanie górnictwa i budowę elektrowni węglowej w Ostrołęce, ostatecznie zaniechanej po wydaniu 1 mld zł.

Wszystko to mocno odbiło się na jej wycenie. PKN Orlen, który zapowiedział wezwanie na pozostałe poza jego kontrolą akcje Energi, nadal kupuje je po "okazyjnej" cenie.

Pierwsze wezwanie Orlen ogłosił w grudniu 2019 r. Początkowo oferował 7 zł za akcję, następnie podwyższył cenę do 8,35 zł. Skupił akcje zapewniające 80 proc. kapitału zakładowego Energi i około 85 proc. ogólnej liczby głosów na walnym zgromadzeniu. Teraz Orlen jest gotowy do zakupu pozostałych 20 proc., oferując taką samą cenę - 8,35 zł za sztukę. To oznacza, ze wyłoży ok. 691 mln zł. Nowe wezwanie rozpocznie się 9 października i zakończy 20 listopada.

Wezwanie było oczekiwane przez rynek po ogłoszeniu dla Energi strategii. Tej jeszcze nie ma, podobnie jak zapowiadanej długoterminowej strategii Orlenu, która ma zostać ogłoszona w październiku.

Jak będzie wyglądało układanie nowego koncernu? Jak wygląda historia Energi na giełdzie? Jaki polityka miała wpływ na wartość spółki? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokokieNapiecie.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: wysokienapiecie
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj