Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 0,24 proc. i wyniósł 28.323,20 pkt.

S&P 500 zniżkował 0,03 proc. i wyniósł 3.509,44 pkt.

Nasdaq Comp. poszedł w górę 0,04 proc., do 11.895,23 pkt.

W całym tygodniu indeksy zanotowały największe wzrosty od kilku miesięcy - S&P 500 i Nasdaq zyskały w tym czasie odpowiednio: 7,2 i 8,8 proc., czyli najmocniej od kwietnia. Dow Jones zyskał najwięcej od czerwca (6,7 proc.). Warto przypomnieć, że poprzedni tydzień był z kolei najgorszy dla amerykańskich giełd od marcowego dołka, kiedy akcje mocno zniżkowały w cieniu pandemii koronawirusa i lockdownu w gospodarce.

W centrum uwagi pozostają wybory prezydenckie w USA. Coraz bliżej jest w nich do zwycięstwa Joe Bidena, ale różnica w głosach w kilku stanach jest zbyt mała, by można było już ogłosić rozstrzygnięcia. Biden zapewnił sobie dotąd 253 głosy elektorskie, zaś Donald Trump 213. Aby wygrać, potrzeba 270 głosów.

Reklama

Joe Biden objął prowadzenie w Pensylwanii po przeliczeniu 95 proc. głosów. Jeśli Biden tam wygra, to zapewni sobie zwycięstwo w wyborach, ponieważ ten stan dysponuje 20 głosami elektorskimi. Wcześniej Biden wysunął się na prowadzenie w stanie Georgia po przeliczeniu 99 proc. głosów. Biden prowadzi też w głosowaniu w Arizonie (11 głosów elektorskich) i Nevadzie (6).

Niepokój inwestorów mogą jednak budzić wypowiedzi prezydenta Trumpa o sfałszowaniu wyborów. Jego sztab kieruje do sądów dużo pozwów, co może zapowiadać długi okres sądowych sporów nad prawidłowością wyników.

Media podają też, że Demokratom prawdopodobnie nie uda się zdobyć większości w Senacie.

„Duże odbicie na akcjach w tym tygodniu stwarza inwestorom okazję do ponownej oceny i zbilansowania swoich portfeli w ramach przygotowań do prezydentury Joe Bidena i podzielonego Kongresu” - powiedział Mark Haefele, dyrektor ds. Inwestycji w UBS Global Wealth Management.

„Na rynku pozostają wątpliwości, czy ostateczny wynik wyborów trafi do amerykańskich sądów. Na razie rynki finansowe nie wydają się tym zbytnio zaniepokojone, jednak nadal rozsądniej byłoby wycofać trochę środków przed zbliżającym się weekendem” - ocenił Michael Hewson, główny analityk rynkowy w CMC Markets.

Lars Kreckel, strateg ds. globalnego kapitału w LGIM, uważa, że wpływ wyniku wyborów prezydenckich na rynki powinien być stosunkowo niewielki.

"Bez względu na to, czy Biden, czy Trump są w Białym Domu, rządzenie w Kongresie, który najprawdopodobniej zostanie podzielony, będzie trudne i oznaczać będzie przyjęcie bardzo niewielkiej liczby propozycji, które mogłyby znacząco wpłynąć na rynki akcji” - powiedział Kreckel.

„Gdyby doszło do prezydentury Bidena i przewagi Republikanów w Senacie, spodziewalibyśmy się, że Fed będzie musiał zrobić więcej” - dodała Simona Gambarini, ekonomistka ds. rynków w Capital Economics.

Kolejne amerykańskie spółki opublikowały swoje wyniki za trzeci kwartał.

Notowania Ubera rosły o 5,5 proc., a spółka podała, że rośnie popyt na usługi dostawy jedzenia Uber Eats.

CVS Health zwyżkował 2,5 proc. Zysk na akcję firmy w trzecim kwartale wyniósł 1,66 USD, a rynek oczekiwał zysku w wysokości 1,33 USD.

Notowania Coty rosły o 15 proc. po wyższych od konsensusach przychodach kwartalnych.

Akcje ViacomCBS spadały 2,5 proc., mimo że zysk na akcję w trzecim kwartale wyniósł 91 centów wobec oczekiwanych 80 centów.

T-Mobile US szły w górę o 6,5 proc. po tym zysk spółki na akcję w trzecim kwartale wyniósł 1 USD wobec spodziewanych 43 centów.

Notowania Square rosły o 8,5 proc., gdyż spółka przedstawiła znacząco wyższy zysk na akcję od konsensusu. Wyniósł on 34 centy, a analitycy oczekiwali 16 centów. Akcje Roku zwyżkowały 10,5 proc. po tym, jak zysk spółki na akcję w wyniósł 9 centów. Prognozowano stratę w wysokości 40 centów. Rosły też akcje Hershey po lepszych od oczekiwań wynikach.

Liczba miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w Stanach Zjednoczonych wzrosła w październiku o 638 tys. wobec oczekiwanej zwyżki o 600 tys. Stopa bezrobocia w USA wyniosła 6,9 proc., oczekiwano 7,7 proc. wobec 7,9 proc. miesiąc wcześniej. Wynagrodzenia godzinowe wzrosły w październiku o 4,5 proc. rdr i o 0,1 proc. mdm vs. konsensus +4,6 proc. i +0,2 proc.

Według Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa na całym świecie potwierdzono łącznie 48,80 mln infekcji Covid-19. Liczba zgonów z tego powodu sięgała 1,235 mln.

Uniwersytet Johnsa Hopkinsa w Baltimore poinformował, że w ciągu ostatniej doby zarejestrowano w USA 1097 ofiar śmiertelnych Covid-19. Obecność koronawirusa potwierdzono u 102.831 nowych osób.

Amerykańska placówka naukowa szacuje, że od wybuchu epidemii w USA potwierdzono łącznie 9 mln 606 369 przypadków zakażenia wirusem. Liczba ofiar śmiertelnych sięga obecnie 234 911.

Epidemia rozprzestrzenia się w każdym regionie, a w czwartek 19 z 50 stanów zgłosiło rekordowy jednodniowy przyrost nowych przypadków zakażenia SARS-CoV-2 - pisze agencja Reutera. (PAP)