Forsal logo

Ceny ropy w USA spadają i są blisko osiągnięcia 4-tygodniowego minimum

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
29 października 2020, 09:20
Ropa naftowa
<p>Ropa naftowa</p>/ShutterStock
Ceny ropy na giełdzie w N.Jorku nieznacznie rosną, ale są blisko 4-tygodniowego minimum. Na nastroje na rynkach paliw wpływa zaostrzający się kryzys zdrowotny w Europie i mocniejszy od prognoz wzrost amerykańskich zapasów ropy - informują maklerzy.

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na XII na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 37,60 USD, wyżej o 0,59 proc.

Ropa Brent w dostawach na XII na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie jest wyceniana po 39,24 USD za baryłkę, wyżej o 0,31 proc.

Inwestorów niepokoi fakt, że Niemcy i Francja - dwie największe gospodarki w Europie - zamykają swoje gospodarki na co najmniej miesiąc, aby powstrzymać rozpowszechnianie się Civid-19.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i premierzy krajów związkowych zgodzili się w środę co do wprowadzenia kolejnych ograniczeń w związku z dramatycznie rosnącą liczbą infekcji koronawirusa.

Zgodnie z ustaleniami w miejscach publicznych będą mogli wspólnie przebywać członkowie tylko dwóch gospodarstw domowych, maksymalnie dziesięć osób.

Restauracje, bary, kluby, dyskoteki i puby mają być zamknięte od 2 listopada do końca listopada. Stołówki będą nadal otwarte.

Szkoły i przedszkola pozostaną otwarte, pomimo gwałtownego wzrostu liczby zakażeń koronawirusem.

Z kolei prezydent Francji Emmanuel Macron podczas wystąpienia telewizyjnego w środę wieczorem poinformował, że po konsultacjach politycznych i medycznych władze podjęły decyzję o wprowadzeniu kwarantanny narodowej od piątku w związku z rozwojem epidemii koronawirusa.

Szkoły pozostaną jednak otwarte, podobnie jak miejsca pracy oraz większość sklepów. Zamknięte będą natomiast bary i restauracje.

Do tego każde wyjście z domu musi być uzasadnione celami zawodowymi, medycznymi albo opieką nad innymi.

Tymczasem zapasy ropy naftowej w USA wzrosły w ub. tygodniu o 4,32 mln baryłek - podał w środę w oficjalnym raporcie amerykański Departament Energii (DoE).

To najmocniejszy wzrost zapasów surowca za Oceanem od lipca i niemal trzy razy mocniejsza zwyżka od prognoz analityków.

"Poziom zapasów ropy rośnie w obliczu słabnącego tła gospodarczego" - mówi Howie Lee, ekonomista Oversea-Chinese Banking Corp.

"Spodziewam się, że kraje sojuszu OPEC+ opóźnią planowany od początku 2021 r. wzrost podaży ropy o 3 miesiące - do kwietnia" - dodaje.

Ropa w USA na NYMEX staniała na zakończenie poprzedniej sesji 5,5 proc. Od początku października ropa w USA staniała o ok. 7 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj