Forsal logo

Rynki zareagowały na dekret Putina. Ceny gazu znów powyżej 130 euro/MWh

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 kwietnia 2022, 18:28
Rynki zareagowały na dekret Putina. Ceny gazu znów powyżej 130 euro/MWh. To konsekwencja rosyjskiego szantażu i czwartkowego dekretu Putina o wprowadzeniu płatności w rublach od 1 kwietnia - poinformował w piątek PKO BP.

"Żądania Władimira Putina odnośnie rozliczania w rublach dostaw gazu do państw nieprzyjaznych Rosji (czyli wobec tych, które wprowadziły sankcje) wywindowały w ubiegłym tygodniu cenę +błękitnego paliwa+ w okolice 130 euro/MWh" - zaznaczył bank. Jednak "zdecydowana i negatywna" reakcja odbiorców surowca – w tym państw G7 - tymczasowo uspokoiło rynki. Według analityków miał na to też wpływ brak konkretów odnośnie form płatności ze strony Rosjan.

Wczorajszy dekret Władimira Putina o obowiązywaniu płatności w rublach od 1 kwietnia i próba szantażu przez groźbę wstrzymania dostaw w wypadku odmowy, spowodowały powrót cen gazu powyżej 130 euro/MWh.

Mimo gróźb Putina, w piątek rano gaz nadal płynął w ilościach przekraczających poziomy sprzed inwazji Rosji na Ukrainę. "To typowe dla ostatnich tygodni" - skomentowali analitycy PKO BP. Podkreślili jednak, że "dekret W. Putina nie był jednak tylko primaaprilisowym żartem – Kreml oznajmił, że płatności za dostawy po 1 kwietnia będą dokonywane w drugiej połowie miesiąca oraz w maju".

PKO BP przypomniał, że "według nowych reguł, zagraniczni nabywcy rosyjskiego gazu mają otwierać specjalne konta w Gazprombanku, płacić za surowiec w walucie kontraktu, rosyjski bank natomiast kupi ruble w imieniu kontrahenta i przetransferuje na inne, specjalne konto. Następnie Gazprombank wyśle ruble z konta nabywcy gazu na rublowe konto Gazpromu".

"Decyzja W. Putina zapewne służy jako pretekst do ograniczenia eksportu +błękitnego paliwa+ do wybranych państw oraz odstrasza od poszerzenia zakresu sankcji wobec Rosji, w tym objęcia nimi Gazprombanku i Gazpromu" - przypuszczają analitycy. "Pośrednie cele – umocnienie notowań rubla oraz gazu – Kreml już osiągnął" - dodali.

Unia Europejska pracuje nad wspólnym stanowiskiem w sprawie płatności, a Niemcy i Francja prewencyjnie szykują się na przerwy w dostawach surowca. "Trudno zatem oczekiwać uspokojenia notowań gazu, chociaż sezon grzewczy już za nami" - podsumował bank.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Finanse osobiste” i otrzymuj najważniejsze informacje finansowe, które mogą wpłynąć na Twoje finanse osobiste.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj