Złoty najsilniejszy od dekady. Jaka jest realna siła polskiej waluty?

Kurs złotego nie był tak wysoko od dekady – do takich wniosków doszli ekonomiści Banku Handlowego. Złoty faktycznie ma za sobą dobry okres. Od początku roku w stosunku do euro zyskał 2,6 proc., a wobec dolara prawie 6 proc. Ekonomiści analizowali jednak nie bieżące notowania wobec euro czy dolara, a efektywny kurs realny.

„Z punktu widzenia konkurencyjności gospodarki istotny jest nie tyle kurs rynkowy, co realny efektywny kurs walutowy (REER). Pokazuje on zmiany wartości złotego wobec koszyka walut głównych partnerów handlowych (stąd określenie „efektywny”) po skorygowaniu o różnice w inflacji między Polską a innymi krajami (stąd „realny”). Umocnienie REER wynika zarówno z nominalnej aprecjacji waluty jak i wyższej inflacji w kraju niż za granicą” – tłumaczą w opublikowanej w poniedziałek analizie.

12-miesięczna inflacja w Polsce wynosi według ostatnich dostępnych danych 14,7 proc. W strefie euro jest to 7 proc., a w USA 5 proc. Realny efektywny kurs pozostawałby na stałym poziomie, gdyby w ciągu ostatniego roku złoty osłabił się o 8-10 proc. Tymczasem w stosunku do euro mamy umocnienie o 2,7 proc., a wobec dolara – o 7,5 proc.

„W latach 2018-2021 kurs REER skorygowany o CPI pozostawał relatywnie stabilny, nie odbiegając istotnie od średniej z tego okresu. Sytuacja zmieniła się istotnie w ostatnich miesiącach. W kwietniu notowania kursu realnego osiągnęły najwyższy (tj. najsilniejszy) poziom od ponad 10 lat, przy czym ścieżka wzrostowa rozpoczęła się wraz ze zdecydowanym wzrostem polskiego CPI wobec partnerów handlowych.” – wskazują ekonomiści Handlowego.

Druga strona jest taka, że „skłania to nas do sceptycyzmu co do możliwości powrotu EUR/PLN do poziomów przedpandemicznych”.

Ekonomiści zaznaczają, że nawet gdyby znaczące umocnienie złotego kontynuowane, nie powinno to być problemem dla krajowych eksporterów. Powód? Według opublikowanych niedawno wyników ankiety Narodowego Banku Polskiego wśród krajowych firm kurs opłacalności eksportu to 4,30 zł za euro i 4 zł za dolara.

Przy wyliczaniu realnego efektywnego kursu można brać pod uwagę nie tylko inflację konsumencką. Gdyby uwzględnić wzrost cen produkcji sprzedanej przemysłu, aprecjacja nie była tak spektakularna. „Jeszcze w III kw. 2022 złoty był najsłabszy od 2004 roku, ale ostanie wyraźne umocnienie sprawiło, że w lutym PLN powrócił do poziomów notowanych dwa lata temu. W tym przypadku co prawda trudno mówić o wyjątkowej sile złotego, jednak nasze dane o REER PPI nie obejmują jeszcze marca i kwietnia, a więc okresu, który zapewne widział dalsze umocnienie kursu realnego” – zaznaczają ekonomiści Handlowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Łukasz Wilkowicz
Łukasz Wilkowicz
Zastępca redaktora naczelnego DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia.
Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZłoty najsilniejszy od dekady. Jaka jest realna siła polskiej waluty? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj