Zamówień z rynku polskiego jest jak na lekarstwo, więc Pesa ratowała się w 2016 r. wyjściem za granicę. Ale pod tym względem to też nie był łatwy czas. Oto podsumowanie działalności eksportowej polskiego lidera w produkcji taboru.
.
Umowa ramowa na dostawę do 470 spalinowych pociągów Link dla Deutsche Bahn za ok. 4,7 mld zł to największy kontrakt zagraniczny Pesy w historii, ale też poważne potencjalne ryzyko. Bo terminy mocno trzeszczą.
Barierą dla Linków jest brak homologacji według wyśrubowanych niemieckich norm. Przedstawiciele Pesy twierdzą, że Linki w barwach DB przechodzą kolejne badania testowe – m.in. na torze w Żmigrodzie i w komorze klimatycznej w Minden. Trwa też produkcja kolejnych pojazdów. W halach konstrukcji stalowych w Bydgoszczy dominują nadwozia pojazdów dla DB.
Barierę homologacji w Niemczech udało się pokonać przy kontrakcie na 9 spalinowych Linków dla prywatnego przewoźnika NEB. Ten zamówił je do obsługi trasy Berlin–Kostrzyń–Gorzów Wielkopolski. EBA, czyli niemiecki regulator, wydał taką zgodę w czerwcu ub. roku. Link to pierwszy w historii polskiego przemysłu pojazd kolejowy dopuszczony do ruchu w Niemczech. Niestety, ten dokument nie przekłada się automatycznie na cały rynek (DB wymaga większej liczby badań i dopuszczeni niż NEB).
Pesie udało się w ub. roku częściowo odblokować kontrakt na 120 tramwajów Foxtrot dla Moskwy. Do końca lutego 2015 r. producent dostarczył tylko 60 pojazdów. Potem kurs rubla załamał się wobec euro (kontrakt został zawarty w europejskiej walucie), a MozGorTrans, moskiewski organizator transportu, przestał płacić. Dostawy utknęły na półtora roku.
Umowa na Fokstroty została podpisana w maju 2013 r. Jej wartość nigdy nie została ujawniona, ale w pełnej wersji, czyli za 120 sztuk, mogłaby osiągnąć równowartość 900 mln zł. Partnerem dla Pesy jest UralTransMasz (UTM), czyli producent sprzętu zbrojeniowego, który zajmuje się też wytwarzaniem pojazdów szynowych
Stratę na rosyjskim kontrakcie udało się zmniejszyć dzięki temu, że 10 Foxtrotów o szerokim rozstawie kół, zamiast do Moskwy pojechało do Kijowa. To był kontrakt wart ok. 47 mln zł. Pesa nie musiała już uzyskiwać pozwoleń na dopuszczenie do ruchu tramwajów dla Kijowa, bo te miały już homologację rosyjską, a ta jest uznawaną na Ukrainie.
W ub. roku Pesa zakończyła dostawy 40 spalinowych pociągów ATR 220 dla Trenitalii. Są przeznaczone do obsługi ruchu regionalnego w Toskanii. Pod koniec 2015 r. przewoźnik wstrzymał odbiory z powodu problemów technicznych. W pociągach zawodziła sygnalizacja kabinowa, która w niedostateczny sposób komunikowała się z infrastrukturą. Następowało automatyczne zatrzymanie pociągu, a wraz z nim ruchu na całej linii. Odbiory zostały wznowione dopiero po rozwiązaniu problemów przez Pesę.
W 2016 r. Pesa wysłała siedem spalinowych pociągów 730M do Kolei Litewskich (Lietuvos Geležinkeliai). Składy są trzyczłonowe i rozpędzają się z pasażerami do 140 km/h. Wyglądem nawiązują nieco do pociągów Elf, czyli najlepiej sprzedającego się produktu Pesy z segmentu elektrycznego.
Pesa wysłała w ub. roku dla Kolei Białoruskich (BŻD) cztery składy tego samego typu co na Litwę. Także spalinowe, także trzyczłonowe, a różniące się głównie malowaniem (mniej efektownym niż dla LG).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Powiązane
Zobacz
|
