Cyberbezpieczeństwo: oto 8 największych mitów dotyczących złośliwego oprogramowania

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
8 listopada 2013, 06:30
szpieg
Mit 1. Łatwo zorientować się, że komputer jest zainfekowany. Użytkownicy komputerów zazwyczaj kojarzą wirusy np. z dającymi się zauważyć wyskakującymi okienkami. Tymczasem złośliwe oprogramowanie działa dziś bardzo dyskretnie, często bez wiedzy użytkownika. Dzięki dyskrecji działania złośliwe oprogramowanie może powoli gromadzić poufne dane, zdalnie wysyłać spam czy też wykorzystywać komputer do innych celów. /ShutterStock
Cyberprzestępcy bazują nie tylko na braku odpowiednich zabezpieczeń wśród urządzeń swoich potencjalnych ofiar, ale także na błędnych przekonaniach co do złośliwego oprogramowania. We współpracy z ekspertami z Dr. Web przygotowaliśmy listę 8 największych mitów dotyczących złośliwego oprogramowania.

.

1532561-bezpieczenstwo-w-sieci.jpg
Mit 2. Wchodzenie tylko na zaufane strony może uchronić przed wirusami. Choć nie warto wchodzić na podejrzane strony, strony zaufane nie są wolne od zagrożeń. Cyberprzestępcy przyjmują tu dwie strategie: pierwsza polega na wykorzystywaniu luk w budowie legalnych stron internetowych; druga strategia cyberprzestępców polega na tworzeniu fałszywych stron internetowych, które mają udawać ich oryginale odpowiedniki. Odróżnienie strony fałszywej od prawdziwej nie jest łatwe, gdyż fałszywe strony często są budowane bardzo precyzyjnie. Często podrabia się strony serwisów bankowych czy popularnych mediów społecznościowych.
1388176-licznik.jpg
Mit 3. Tylko urządzenia podłączone do sieci są zagrożone wirusami. W rzeczywistości wszystkie urządzenia wyposażone w bardziej rozbudowany system operacyjny i pamięć mogą być zarażone wirusem. Chodzi zatem nie tylko o komputery, ale także przenośne urządzenia pamięci (np. pendrive), smartfony i tablety. Co ciekawe, możliwe są również ataki na systemy elektroniczne działające w samochodach.
1436644-sala-konferencyjna.jpg
Mit 5. Głównym zagrożeniem dla sieci korporacyjnych jest poczta e-mail. Według analityków głównym źródłem infekcji sieci korporacyjnych są prywatne komputery i urządzenia mobilne pracowników i klientów, a także zainfekowane strony. E-mail wymieniany jest dopiero pod koniec listy zagrożeń.
1469679-szpiegostwo.jpg
Mit 7. Wirusy to najpopularniejszy rodzaj złośliwego oprogramowania. Ponad 90 proc. złośliwego oprogramowania to nie wirusy w ścisłym tego słowa znaczeniu, ale tzw. trojany, czyli programy podszywające się pod legalne oprogramowanie. Choć w przeciwieństwie do wirusów, trojany nie potrafią się samodzielnie rozprzestrzeniać, to łatwo się nimi „zarazić” poprzez pliki, które wydają się zaufane. Trojany mogą m.in. wykradać poufne dane.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj