Kartki, które pamiętamy, weszły w życie blisko 40 lat temu. System reglamentacji towarów odszedł w niepamięć dokładnie 25 lat temu. Przypominamy te obrazy, które miło było zapomnieć.
Podstawia gospodarki w PRL - handel na kartki.
Najczęściej trzeba było stać w długich kolejkach. W związku z tym rozpowszechniła się instytucja stacza kolejkowego, który za określone wynagrodzenie stał w kolejce i kupował towary bądź usługi dla innych osób.
W 1976 roku, rząd Piotra Jaroszewicza wprowadził kartki na cukier. Na skutek stale narastających trudności gospodarczych, system kartkowy stopniowo rozszerzano - 28 lutego 1981 roku wprowadzono kartki na mięso, a 30 kwietnia tego samego roku - także na wszelkie przetwory mięsne oraz masło, mąkę, ryż i kaszę.
W czasach PRL powstawały sklepy dla uprzywilejowanych. Mimo, że nie obowiązywały w nich kartki, nie mogli tu kupować wszyscy. Przykładem były konsumy, tak zwane sklepy zakładowe, niedostępne dla osób spoza danego zakładu, czy fabryki. Konsumy tworzyły sieć sklepów i stołówek dla pracowników MSW, MO i SB. Potocznie nazywano je "sklepami za żółtymi firankami".
Z PRL-em kojarzona jest również marka Pewex. Była to sieć sklepów i kiosków walutowych, w których za dewizy można było kupić atrakcyjne, a niedostępne w zwykłych sklepach towary. Były to importowane i krajowe ubrania, tkaniny, firanki, artykuły spożywcze, alkohole, kosmetyki, zabawki, artykuły RTV i gospodarstwa domowego, a także samochody.
Największe różnice były widoczne w dystrybucji samochodów. Osoby uprzywilejowane, głównie prominentni działacze partyjni, ich rodziny czy znajomi, otrzymywali talony, na które mogli nabyć Fiata 125p lub "malucha" za cenę o połowę niższą niż musiał zapłacić zwykły, nieustosunkowany obywatel.
Mercedes był nieosiągalny dla zwykłych obywateli.
Warszawa , 25.04.1968. Dziewczyna przy Mercedesie na Rynku Nowego Miasta. (awol) PAP/Edmund Uchymiak
Bony Pekso, czyli tzw. polskie dolary, były stosowane w PRL jako namiastki wymienialnych walut obcych. Choć dziś wydaje się to absurdalne, w czasach komunizmu handel, a w niektórych latach także posiadanie dolarów czy marek, były zakazane. Klienci mogli płacić bonami tylko w specjalnych sklepach, które prowadziły "sprzedaż towarów eksportu wewnętrznego".
W momencie wprowadzenia w Polsce kartek, rozpoczęto także sprzedaż niereglamentowaną po cenach ponad dwukrotnie wyższych. Łatwiej można było kupić cukier, wędliny, mleko i sery, ale też i towary luksusowe.
W odmienny sposób była realizowana reglamentacja benzyny. Najpierw stacje benzynowe miały obowiązek podczas każdego tankowania wbijać stosowny stempel w dowodach opłaty składki ubezpieczeniowej pojazdu, potem zaczęto wydawać odpowiednie karty do stemplowania, wreszcie "standardowe" kartki z wycinanymi kuponami.
Stacja benzynowa z czasów PRL, 1964 r.
Proszki i pralki do prania z czasów PRL. PAP/Grzegorz Hawałej
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zobacz
|
