Przyspieszona transformacja. Jak pandemia zmieniła gospodarkę cyfrową?

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
26 listopada 2020, 06:30
impact
Materiały prasowe
Zainteresowanie i zapotrzebowanie na pracę zdalną utrzymuje się cały czas i prawdopodobnie w przyszłości warunki zatrudnienia dla kilkunastu procent pracowników ulegną trwałej zmianie. Giełdy nie straciły na wartości tak wiele jak sugerowałaby zapaść gospodarki realnej – wynika z najnowszej edycji raportu „Monitoring gospodarki cyfrowej” przygotowanego przez Polski Instytut Ekonomiczny, który dziś zostanie zaprezentowany podczas konferencji Impact Finance'20.

Bez rewolucji w handlu internetowym w Polsce

Wiosenny lockdown sprawił, że dla wielu firm handel internetowy stał się jedynym dostępnym kanałem sprzedaży. „Przy zamkniętych galeriach handlowych w kwietniu, niemal 12 proc. całej sprzedaży i ponad 60 proc. w dziale tekstylia, odzież i obuwie realizowano tą drogą. Jednocześnie na koniec września udział sprzedaży przez internet w całej sprzedaży online wyniósł 6,8 proc. – jedynie o 1,2 p.p. więcej niż w styczniu i lutym” – piszą autorzy raportu. Ich zdaniem, nie można więc mówić o trwałej zmianie zachowań konsumentów, a porównując dane dla Polski z danymi z Wielkiej Brytanii czy USA, widać że dystans dzielący nas od liderów powiększa się zamiast maleć.

Pandemia nie spowodowała masowego napływu nowych klientów do sieci. Z danych zebranych przez PIE i PFR wynika, że tylko 1,3 proc. ankietowanych Polaków po raz pierwszy dokonało zakupów online w trakcie pandemii, a 27 proc. wciąż deklaruje, że nie zamierza w najbliższym czasie kupować przez internet. „Te dane o deklaracjach konsumentów potwierdzają wnioski z danych o sprzedaży – mimo ograniczeń, rozwoju programów lojalnościowych, promocji i poprawy logistyki, w handlu internetowym w Polsce nie nastąpiła rewolucja” – czytamy w raporcie.

E-handel
E-handel
E-handel - Polska kontra Wielka Brytania i USA
E-handel - Polska kontra Wielka Brytania i USA

Microsoft Teams wygrywa z Zoomem

Ze względu na przechodzenie w tryb nauki i pracy zdalnej, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie wiosną gwałtownie wzrosło zainteresowanie aplikacjami takimi jak Zoom, Microsoft Teams czy Google Meet. Jak zauważają analitycy PIE, Polska jest jednym z niewielu krajów, w których to Microsoft Teams a nie Zoom był najpopularniejszym rozwiązaniem do tego typu komunikacji.

Jednocześnie w Polsce tylko ok. 20-25 proc. pracowników może pracować zdalnie. Dla porównania w krajach OECD odsetek ten sięga 40 proc. „Oprócz tego, czy praca na danym stanowisku w ogóle umożliwia realizację zadań spoza zakładu pracy, istotna jest też motywacja pracowników. W badaniach PIE i PFR jedynie ok. 12 proc. zatrudnionych chciałoby w pełni pracować zdalnie. Przejście na pracę zdalną niesie oczywiście skutki dla biur i centrów miast, ale większe przeobrażenie może czekać dzielnice „sypialniane” i dalekie przedmieścia. To tam przeniesie się zarówno część konsumpcji, jak i rozrywki, obecnie oferowanej w centrach miast” – zauważają analitycy.

Narzędzia do pracy zdalnej
Narzędzia do pracy zdalnej

Boom na Netflixa

Zmiany wyraźnie widać też w sferze kultury i rozrywki. Serwisy VOD i portale gamingowe przeżywały oblężenie. Sam Netflix pozyskał rekordowe 26 mln nowych użytkowników w pierwszej połowie tego roku, a popularność wyszukiwania tego serwisu skoczyła o 100 proc. „Gdy pandemia zostanie opanowana, widzowie zapewne wrócą do kin, ale w międzyczasie balans sił przesunie się na trwale w stronę nowych form dystrybucji treści, co pokazuje chociażby debiut Disney+, największego serwisu oferowanego bezpośrednio przez tradycyjną wytwórnię filmową. Może to oznaczać chociażby zmianę w cyklu życia filmów, obecnie wypuszczanych najpierw do kin, a dopiero po jakimś czasie dostępnych do obejrzenia w telewizji czy w Internecie” – czytamy.

Serwisy VOD
Serwisy VOD

Giełdy odporne na koronakryzys

Choć biznes na całym świecie zmaga się ze skutkami koronakryzysu, spadki aktywności gospodarczej nie odbiły się mocno na sytuacji na giełdach. „Światowe giełdy, a szczególnie indeksy grupujące firmy technologiczne, zdają się nie reagować na największy od stu lat spadek aktywności gospodarczej. Indeksy NASDAQ czy WIG Tech przebiły maksima osiągnięte w lutym br., podobnie indeks technologiczny w Indiach. Z kolei na giełdzie niemieckiej oba indeksy (główny i technologiczny) zmieniają się w podobny sposób. Oderwanie wyceny notowanych spółek od perspektyw całej gospodarki można tłumaczyć na kilka sposobów. Z jednej strony może być to oczywiście znak bardzo dobrych perspektyw stojących przed fi rmami technologicznymi, często zyskującymi użytkowników w czasie pandemii. Z drugiej jednak obserwowane zjawisko można interpretować jako przejaw postępującej finansjalizacji gospodarki, czyli oderwania sfery finansowej od realnej, wzmocnionej dominującą teorią wartości, pozbawionej trwałego punktu odniesienia” – podkreślają autorzy raportu.

Wycena wybranych spółek na giełdzie
Wycena wybranych spółek na giełdzie
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj