Prohibicja zwiększa spożycie alkoholu? To mit [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 marca 2021, 14:00
Alkohol - Wino, wódka i piwo
<p>Alkohol - Wino, wódka i piwo</p>/Shutterstock
Zwykło się uważać, że prohibicja nie tylko nie ograniczyła skali społecznego problemu, jakim była nadmierna konsumpcja alkoholu, lecz przeciwnie – sprawiła, że piło się w Ameryce szalonych lat 20. dużo więcej. To mit - pisze Rafał Woś.

Czasy amerykańskiej prohibicji przeniknęły do kultury popularnej. Ja stawiam na serial „Zakazane imperium” ze Steve,em Buscemim w roli potężnego bossa Atlantic City Enocha „Nucky’ego” Thompsona. Ale nie obrażę się, jeśli państwo wolą „Nietykalnych” albo „Dawno temu w Ameryce”. Tak czy inaczej z tych filmów wynosimy przekonanie, że zakaz sprzedaży alkoholu obowiązujący w USA w latach 1920–1933 był przejawem bezsensownej, nieprzemyślanej oraz fatalnej w skutkach polityki publicznej. Nieco inny obraz wyłania się z pracy ekonomistów Davida Jacksa (Uniwersytet Yale), Krishny Pendakura i Hitoshiego Shigeoki (obaj z kanadyjskiego Uniwersytetu Simona Frasera).

Zwykło się uważać, że prohibicja (oficjalnie ustawa Volsteada, od nazwiska wnioskodawcy, republikańskiego kongresmana z Minnesoty) nie tylko nie ograniczyła skali społecznego problemu, jakim była nadmierna konsumpcja alkoholu, lecz przeciwnie – sprawiła, że piło się w Ameryce szalonych lat 20. dużo więcej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Tematy: prohibicja
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj